Orbis SA

Ostatnich dwanaście miesięcy było najgorszym okresem w giełdowej historii notowań Orbisu.Kurs stracił na wartości ponad 50%, co oznaczało osiągnięcie poziomu notowań z 1998 roku.W marcu jednak pojawiły się sygnały wskazujące na możliwość zakończenia bessy w oparciu o półroczną konsolidację, trwającą od października ubiegłego roku.

AnalizaPo osiągnięciu historycznego maksimum na poziomie 42 zł w I kwartale ubiegłego roku akcje Orbisu dotknęła silna bessa, która w ujęciu realnym sprowadziła kurs niemal do punktu wyjścia. Na pewno odpowiedzialna jest za to koniunktura na całym rynku, jak również gorsze perspektywy dotyczące wyników finansowych na ten rok, wynikające w dużej mierze z niskich notowań euro wobec złotego.Wydaje się, że w obecnej niskiej wycenie giełdowej są już zawarte te negatywne czynniki i można się spodziewać wyraźnej poprawy notowań. Taką tezę da się obronić, jeśli poddamy analizie ostatnie sześć miesięcy, kładąc największy nacisk na wydarzenia z I kwartału br. Duża siła relatywna pozwoliła na ukształtowanie rozległej konsolidacji pomiędzy 22,30 zł i 26,20 zł.W marcu doszło do wybicia z niej dołem, co wraz z późniejszym powrotem do jej obszaru w dużym stopniu skomplikowało ocenę sytuacji. Dwa warianty wydają się prawdopodobne. W jednym, wybicie należy uznać za fałszywe, co implikuje uznanie konsolidacji za aktualną. Wskazuje na to przebieg podążających w bok średnich. W drugim, można przyjąć, że hipoteza wielomiesięcznej konsolidacji nie ma sensu, a fala spadkowa z okresu koniec grudnia 2000 r. ? połowa marca 2001 r. stanowi kolejną część bessy. I dopiero, biorąc to pod uwagę należy doszukiwać się formacji odwrócenia trendu, za którą można byłoby uznać odwróconą głowę z ramionami obejmującą notowania od połowy lutego br. Ta formacja jest jednak mniej wiarygodna, ponieważ linia szyi jest nachylona dosyć stromo w górę, a przy odwracaniu trendu spadkowego powinna być nachylona w dół.W tej niejasnej sytuacji przyjrzyjmy się wyglądowi oscylatorów technicznych. Jeśli pod uwagę weźmiemy ich wariant tygodniowy, to widać, że rzucają one więcej światła na obecną sytuację. Przebywający od listopada zeszłego roku ponad linią sygnalną MACD sygnalizuje średnioterminową poprawę. Przy tym utworzyły się bardzo silne dywergencje na Ultimate i RSI, które w tak wyraźnej formie nieczęsto się przecież spotyka. Dodatkowo przełamały one własne linie rocznych trendów spadkowych, a RSI wykonał także ruch powrotny w jej kierunku.To potwierdza, że mamy do czynienia z próbą odwrócenia trendu spadkowego, więc spróbujmy znaleźć część wspólną przedstawionych hipotez i do tego dostosować strategię inwestycyjną. Na sesji 18.04 doszło do przełamania linii trendu spadkowego, prowadzonej po kolejnych szczytach, licząc od końca grudnia ub.r. Towarzyszyły temu ukształtowanie się wysokiej białej świecy i bardzo duży wolumen. To wiarygodny sygnał wzrastającej siły byków. Dzienne maksimum wypadło na wysokości hipotetycznej linii szyi odwróconej H&S, więc nie została ona jeszcze przebita.StrategiaPrzedstawiona analiza wskazuje na dużą atrakcyjność walorów Orbisu w średnim i długim terminie. Wskazuje na to, że jesteśmy obecnie świadkami procesu odwracania trendu spadkowego, którego obszerność może sugerować zakończenie dwunastomiesięcznej bessy albo przynajmniej wykonanie ruchu korekcyjnego, który mógłby sięgnąć około 32 zł.Bieżąca sytuacja nie jest jednak jednoznaczna i wybranie odpowiedniego miejsca na zajęcie pozycji nastręcza pewne kłopoty. Salomonowym rozwiązaniem uwzględniającym wszystkie przedstawione powyżej warianty jest zaczekanie do momentu ostatecznej weryfikacji poziomu 26,20 zł, wyznaczonego szczytem z grudnia zeszłego roku. Pozwoli to zarówno na opuszczenie konsolidacji, jak i na dopełnienie prawdopodobnej formacji odwróconej głowy z ramionami.Powrót poniżej przełamanej linii średnioterminowego trendu spadkowego, przebiegającej obecnie nieco poniżej 23 zł, zmusi do ponownej analizy sytuacji i przedstawienia nowycariantów jej rozwoju. n