Przebieg dzisiejszej sesji wskazuje na duże prawdopodobieństwo przedłużenia się korekty na dzień jutrzejszy. Przemawia za tym przede wszystkim kształt tworzącej się świecy, której korpus przekroczył w dół poziom wyznaczony przez górne ograniczenie świecy z 18.04. To neguje możliwość pozostania w konsolidacji powyżej tej wartości, a tuż poniżej 1500 pkt.
W ostatniej fazie sesji WIG20 nieznacznie pogłębił skalę zniżki. Osiągnął on poziom 1468 pkt., co oznaczało prawie 2 spadek. Bardzo pocieszająca jest niska skala zanotowanych dziś obrotów, które wynoszą 180 mln zł.
Wygląda więc na to, że jeśli WIG20 nie osiągnie na zamknięciu 1477 pkt., to jutro przynajmniej w początkowym okresie sesji czeka nas kontynuacja spadków. Jak zwykle w momentach niepewności ważne sygnały nadchodzą z amerykańskich rynków. To one w razie dużych zniżek mogą przyczynić się do pogłębienia negatywnych tendencji na naszym rynku i w konsekwencji doprowadzić do spadku WIG20 do około 1450 pkt. Wydaje się, że ta wartość nie może zostać przekroczona na zamknięciu, jeśli chcemy myśleć o kontynuacji wzrostów w średnim okresie.
Amerykańskie rynki, szczególnie Nasdaq, na początku notowań poddały się bardziej widocznej korekcie. Nasdaq stracił 2,5 , a zniżka w przypadku DJIA nie była już tak duża i wyniosła 0,5 . To wskazuje na to, że amerykańscy inwestorzy trzymają na razie nerwy na wodzy. Przebieg dzisiejszych sesji w USA pozwoli określić, jak bardzo są oni zdeterminowani do kupowania akcji.
Krzysztof Stępień