Wzrost gospodarczy w krajach Europy Centralnej i na Bałkanach będzie w tym roku nadal znaczący, mimo spowolnienia gospodarczego na świecie. Na poprawę perspektyw wzrostu gospodarczego w tych krajach wpływ ma zbliżające się członkostwo w Unii Europejskiej ? poinformował Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR).EBOR spodziewa się, że wzrost gospodarczy w najbardziej rozwiniętych krajach regionu pozostanie ?względnie odporny?, a jego tempo w br. powinno spaść do 3,7% z 4,1% w 2000 r. Choć wzrost gospodarczy na świecie ulegnie wyhamowaniu, to uzależnienie krajów regionu od eksportu do Europy Zachodniej, gdzie gospodarka nie uległa tak znaczącemu spowolnieniu jak w USA, uchroni te kraje przed znaczącymi kłopotami ekonomicznymi.?Istnieje zgoda co do tego, że wzrost gospodarczy krajów CEB (Europy Centralnej i Bałkanów) będzie nadal znaczący dzięki perspektywom wejścia do UE i silnemu popytowi wewnętrznemu? ? poinformował londyński bank. Równocześnie EBOR zwraca uwagę na kłopoty 10 krajów kandydackich z obniżeniem poziomu inflacji, zmniejszeniem i przeniesieniem ciężaru wydatków budżetowych, aby spełnić standardy europejskie. ?Istnieje natychmiastowa potrzeba, aby ustabilizować finanse państwa przez zmniejszenie obecnych wydatków? ? napisał bank w odniesieniu do Czech, gdzie szczególnie niepokojący wydaje się planowany na br. poziom deficytu fiskalnego rzędu 9,4% PKB.W 2000 r. eksport do UE stanowił 50% PKB Estonii, Węgier i Czech. Mimo tego, raport zwraca uwagę na fakt, że było to nadal mniej niż w krajach takich jak Belgia i Irlandia. Licząc PKB pod względem siły nabywczej, a nie kursu wymiany, widać natomiast, że istnieje jeszcze możliwość, aby zwiększyć eksport z krajów kandydackich do UE, napisano w raporcie. ?Czynnik ten wraz ze wzrostem popytu wewnętrznego powinien umacniać wzrost gospodarczy w CEB i sprawić, że kraje regionu będą wystarczająco silne, aby poradzić sobie ze spowolnieniem gospodarczym w krajach UE? ? dodaje bank.EBOR zastrzega, że prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce nie są pewne i wezwał, aby osoby odpowiedzialne za politykę monetarną kraju zareagowały na spadek popytu wewnętrznego, zanim wysokie stopy procentowe zduszą wzrost gospodarczy.Bank zwraca uwagę, że politycy trzech największych krajów kandydackich nie chcą redukować wydatków budżetowych przed zbliżającymi się wyborami, co opóźnia proces walki z inflacją, utrudnia obniżki stóp procentowych i osłabia wzrost gospodarczy.EBOR ostrzega również, że jeżeli spowolnienie miałoby dotknąć krajów CBE, wówczas deficyty obrotów bieżących tych krajów wzrosną z powodu spadku liczby bezpośrednich inwestycji zagranicznych. ?W najbliższych latach szczególnie w Polsce i na Węgrzech deficyty na rachunku bieżącym raczej nie zostaną pokryte przez BIZ (bezpośrednie inwestycje zagraniczne), a oba te kraje będą musiały bardziej polegać na pożyczkach z zagranicy, jeżeli nie zwiększą się oszczędności wewnętrzne? ? napisano w raporcie. nReuters (Warszawa)