Na poziomie 1459 pkt. wyhamowała spadkowa tendencja, z którą mieliśmy do czynienia przez większość dzisiejszej sesji. Obecnie odnotowujemy zwiększoną aktywność strony popytowej, co pozwala na częściowe odrobienie strat. WIG20 ma teraz 1465 pkt., oznaczających 0,7 stratę przy obrotach rzędu 200 mln zł.
Próbując nakreślić przebieg zdarzeń w czasie najbliższych sesji warto też zwrócić uwagę na sytuację indeksu TechWIG. Już nawet pobieżna analiza wskazuje na to, że tam miejsca na dalsze spadki już nie ma. Najważniejsze wsparcie znajduje się na poziomie 960 pkt. i jest wyznaczone przez przebieg SK-45, wstępną linie trendu wzrostowego oraz szczyt z 12 kwietnia. Zostało ono dziś nieznacznie naruszone, ale zaraz po tym indeks podążył w górę. Wybicie w dół zanegowałoby pozytywne sygnały, jakie otrzymaliśmy dzięki ubiegło-tygodniowej zwyżce i świadczyłoby o zdecydowanym osłabieniu tendencji zwyżkowej. Należy wziąć pod uwagę to, że ruch powrotny do przełamanej linii szyi formacji podwójnego dna został już wykonany, więc kolejny powrót w jej okolice stwarzałby zagrożenie załamania się tej formacji. Dlatego tak duże znaczenie przypisuję utrzymaniu się TechWIG na zamknięciu powyżej 960 pkt.
Jeśli zakładamy taki wariant, to widać, że miejsca na spadek już nie ma, a fakt, że główne skrzypce w TechWIG grają spółki wyznaczające obraz WIG20, implikuje przełożenie się poprawy notowań spółek z sektora TMT na obraz WIG20.
Jeśli zapoczątkowana zwyżka utrzyma się, to nie powinno być kłopotów z obroną opisanego wsparcia, a jego naruszenie i późniejszy powrót powyżej niego daje podstawy do obwieszczenia zakończenia korekty.
Krzysztof Stępień