Złoty umocnił się w środę o 0,5 gr wobec dolara i o 1,5 gr wobec euro i osiągnął poziom 4,0320 zł za dolara i 3,5970 za euro - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Złoty umocnił się ze względu na uspokajające wypowiedzi o sytuacji w Argentynie - powiedział Zuber. W Argentynie są problemy z utrzymaniem poziomu peso wobec dolara, istnieje groźba dewaluacji skokowej. Inwestorzy zagraniczni zaczęli wycofywać środki obawiając się, że rząd Argentyny nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań i wykupywać w terminie wcześniej wyemitowanych obligacji. Argentyński minister gospodarki Domingo Cavallo zapowiedział jednak cięcie wydatków budżetowych, mianował również nowego prezesa banku centralnego, co zostało pozytywnie odebrane przez rynki finansowe. Dodatkowo część banków amerykańskich wykupiła argentyńskie obligacje rządowe o wartości 1 mld USD. Zdaniem Marka Zubera złoty umocnił się również ze względu na możliwość dobrych danych o deficycie w obrotach bieżących w marcu. We wtorek Dariusz Rosati, członek RPP, powiedział, że dane NBP o eksporcie za marzec pokazują wzrost eksportu o ok. 20 proc. w relacji do poprzedniego miesiąca. Według niego po marcu deficyt płatniczy będzie na pewno na poziomie poniżej 6 proc. PKB. W środę RPP zbiera się na dwudniowe posiedzenie. Na dwóch poprzednich posiedzeniach, w lutym i w marcu, Rada obniżyła stopy procentowe po 100 pkt. bazowych. Analitycy pytani we wtorek przez PAP uważają, że RPP prawdopodobnie wstrzyma się z dalszą obniżką stóp do maja albo czerwca w związku z wysokim deficytem budżetu po marcu i wzrostem inflacji bazowej, przy spadku ogólnego wskaźnika inflacji. Po ostatniej obniżce stóp przez RPP inwestorzy stwierdzili jednak, że złoty jest mimo wszystko nadal bardzo atrakcyjny i dlatego warto jest go trzymać, co spowodowało jego umocnienie. Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati powiedział we wtorek, że obecna sytuacja stwarza przesłanki do dalszej obniżki stóp procentowych. Nie przesądził jednak, czy do obniżki mogłoby dojść w kwietniu, czy w maju.

(PAP)