Szef argentyńskiego banku centralnego Pedro Pou ustępuje

Argentyński parlament przegłosował w środę wniosek o odwołanie ze stanowiska szefatamtejszego banku centralnego Pedro Pou, który obwiniany jest o pośredniewywołanie w ostatnich tygodniach kryzysu finansowego w tym kraju. Z pewnością do takiej decyzji przyczynił się konflikt Pedro Pou z argentyńskim ministremgospodarki Domingo Cavallo, a także naciski ze strony MFW, domagającego się wyklarowania sytuacji w kręgach rządzących miejscowym rynkiem finansowym.

W powszechnej opinii nowym szefem banku centralnego najprawdopodobniej zostanie znany argentyński bankowiec Roque Maccarone, popierany właśnie przez ministra finansów. Konflikt pomiędzy ministrem finansów i szefem banku centralnego, dotyczący m.in. planowanych zmian w miejscowym systemie bankowym oraz wzajemnego obwiniania za trwającą już od trzech lat recesję w miejscowej gospodarce, spowodował w ostatnich dniach spadek notowań argentyńskich obligacji do najniższego poziomu od 26 miesięcy i wzrost ich rentowności prawie do 20%. Zobowiązania skarbu państwa sięgnęły już 130 mld USD. Gwałtownie obniżył się również indeks Merval, mierzący koniunkturę na giełdzie papierów wartościowych. Złe wieści z Argentyny miały również wpływ na inne światowe emerging markets. Oznaki niepokoju zaobserwowano nawet na takich rynkach, jak Rosja czy, w niewielkim stopniu, w Polsce. Po raz ostatni tak gwałtowna przecena obligacji rządowych na którymś ze światowych rynków wschodzących miała miejsce w połowie 1998 r. w Rosji, gdy tamtejszym rynkiem finansowym również wstrząsnął gwałtowny kryzys.Zapowiedziana dymisja Pedro Pou uspokoiła wczoraj rynek argentyński. Wzrosły zarówno notowania obligacji, jak i indeks giełdowy. Z zadowoleniem przyjęto też informację, że nowym szefem banku centralnego zostanie najprawdopodobniej znany miejscowy bankowiec Roque Maccarone. Zamiar powołania na to stanowisko, popieranego przez Domingo Cavallo finansisty zadeklarował prezydent Argentyny Fernando de La Rua.Roque Maccarone, były szef argentyńskiego banku kontrolowanego przez skarb państwa Banco Nacinn, już wcześniej współpracował z Domingo Cavallo. Na początku lat 90. był jednym z pracowników resortu finansów, którym wówczas, za czasów rządów peronistycznego prezydenta Carlosa Menema, kierował Cavallo. Ten czynnik może jednak zaszkodzić jego nominacji na szefa banku centralnego. ? Szefem banku centralnego powinien być niezależny bankowiec. Takim był Pedro Pou. Tymczasem dawne związki obecnego szefa resortu gospodarki z Maccarone mogą grozić uzależnieniem banku centralnego od działań rządowych, co na dłuższą metę na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem ? ostrzega, cytowany przez ?Financial Times?, Alberto Ades, analityk rynków latynoamerykańskich w Goldman Sachs.Tymczasem Maccarone gotów jest przyjąć tę jedną z najwyższych państwowych funkcji. ? Pytano mnie, czy podjąłbym się kierowania bakiem centralnym, jeśli Pou ustąpi i zgodziłem się ? powiedział w jednym z wywiadów.

Ł.K., Reuters, ?Financial Times?