ECB, tak samo, jak nasza Rada Polityki Pieniężnej, pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Reakcje rynków na to wydarzenie można nazwać mniej, niż wstrzemięźliwymi. Mówiąc krótko została ona prawie zignorowana. Jej negatywne znaczenie zostało w całości zneutralizowane przez radykalny przełom na rynku kontraktów na amerykańskie indeksy. Nie dosyć, że odrobiły one straty, to jeszcze wyszły wyraźnie na plus. Nasdaq zyskuje 26 pkt., a S&P 3 pkt. To poprawiło atmosferę na europejskich rynkach. DAX odrobił straty, CAC powiększył zwyżkę.
Pozwala to również na utrzymanie wzrostów na naszej giełdzie. WIG20 ma obecnie 1490 pkt. przy obrotach rzędu 175 mln zł. Nie ma wątpliwości, że dzisiejsza sesja stanowi milowy krok na drodze do zakończenia korekty. Tworząca się formacja gwiazdy porannej ma niezwykle pozytywną wymowę i wydaje się, że jej konsekwencją będzie pokonanie, zapewne jutro, oporu w postaci październikowego dna na wysokości 1500 pkt.
Warto także spojrzeć na układ świec na poszczególnych spółkach. Z tych największych bardzo ładnie wygląda, pozostająca do tej pory w cieniu innych walorów, TP.S.A. Podobna, jak na WIG20, formacja gwiazdy porannej, wskazuje na możliwość wyraźniejszego wzrostu w ciągu najbliższych sesji. To miałoby bardzo dobry wpływ na kondycję całego rynku.
Za to złej passy nie może przełamać Elektrim. Na tle reszty rynku prezentuje się bardzo słabo. Dziś nie zmienia swojej ceny, a obroty są bardzo niskie. To może świadczyć o malejącej presji strony podażowej, ale sytuacja wokół spółki jest wciąż niepewna.
Bardzo cieszy utrzymywanie się Agory powyżej linii długoterminowego trendu spadkowego, ale wolumen 70.000 sztuk jest zbyt mały, by można uznać to za wiarygodny sygnał. O tym przekonają najbliższe notowania.