Z Andrzejem Woźniakowskim, prezesem CSS, rozmawia Tomasz Muchalski

Kiedy CSS pozyska inwestora strategicznego?Nie spodziewam się, że CSS pozyska inwestora przed 2003 r. Wskazywałby na to choćby horyzont inwestycyjny naszego partnera, którym jest Enterprise Investors. Natomiast skłamałbym mówiąc, że nie rozmawialiśmy na ten temat z kilkoma firmami. W paru przypadkach nasze interesy były zbieżne. Trudno jednak powiedzieć, czy rozmowy te przyniosą jakieś konkrety.W 2000 r. CSS przejął spółkę Edusoft. Jak rozumiem, celem inwestycji było dopełnienie oferty w zakresie oprogramowania?Tak, po tym jak zintegrowaliśmy ofertę sprzętową (CSS) i dotyczącą oprogramowania (Edusoft), jesteśmy w stanie dostarczyć kompleksowe rozwiązanie. Szczególne możliwości współpracy i osiągnięcia efektów synergii występują w przypadku usług systemowych oraz outsourcingu ? klienci mogą kupić wszystko pod jednym dachem.Czy polski rynek jest gotowy na rozwiązania w zakresie outsourcingu?Prowadzimy szeroką działalność uświadamiającą. Jesteśmy zadowoleni z rosnącej świadomości klientów. Outsourcing jest tańszy i dużo bardziej niezawodny niż samodzielne utrzymywanie systemów. Chciałbym zauważyć, iż CSS już od dawna inwestuje w ofertę outsourcingową, a nasi konkurenci mówią o tym od niedawna. Nie zdradzę tajemnicy, jeżeli powiem, iż największa świadomość występuje wśród przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym bądź zarządzanych przez menedżerów z doświadczeniem w takich firmach. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy np. z operatorami telefonii komórkowej, z którymi coraz bardziej się integrujemy. Podsumowując, od outsourcingu nie ma praktycznie odwrotu, gdyż po pierwsze każdy powinien robić to, na czym zna się najlepiej, a po drugie jest to tańsze.Jakie wyniki CSS planuje osiągnąć w 2001 roku?Naszym celem jest wzrost przychodów ze sprzedaży o 20?30%, prowadzący do wzrostu zysku netto firmy, matki o 25?35%. Będzie to możliwe dzięki rosnącemu udziałowi usług w całkowitych przychodach ze sprzedaży.Co będzie głównym motorem wzrostu sprzedaży?Po pierwsze, CSS ma zdywersyfikowaną bazę stałych klientów, dlatego nawet mimo bez wątpienia słabszej koniunktury w branży IT nie czujemy się zagrożeni. Myślimy też o większych projektach, które są w fazie realizacji oraz o innych, o których dopiero rozmawiamy.Taki wzrost przychodów ma przynieść 25?35-proc. wzrost zysków. Jakie są podstawy do bądź co bądź optymistycznych oczekiwań?Przede wszystkim kładziemy duży nacisk na kontrolę procesów zachodzących w firmie. Jest to możliwe dzięki wprowadzonemu kontrolingowi. Wykorzystując oprogramowanie CRM (w naszym wypadku jest to Clientele), jesteśmy w stanie segmentować klientów i w związku z tym inwestować w ich pozyskanie i obsługę takie kwoty, aby w średnim okresie zapewnić odpowiedni zwrot z kapitału. Segmentacja klientów jest szczególnie ważna obecnie, kiedy coraz bardziej interesujemy się klientami mniejszymi, a nie tylko dużymi projektami. Odpowiednia kontrola kosztów jest kluczowa dla utrzymywania rentowności. Aby dać dobry przykład naszym klientom, my również podzlecamy wykonywanie usług o mniejszej wartości dodanej. Pozwala to ?uzmiennić? rosnący wolumen kosztów.W ubiegłym roku zapowiedział Pan, że sprzedana zostanie spółka zależna CSS Zeus. Skąd taka decyzja i ile zamierzacie uzyskać z transakcji?Inwestycja w CSS Zeus była konieczna, aby zrealizować kontrakt z PKP. Ponieważ kontrakt został zakończony, firma ta nie jest nam potrzebna. Główne atuty CSS Zeus to kompetentna i doświadczona kadra oraz wszystkie wymagane uprawnienia do obsługi wojska. Biorąc pod uwagę potrzeby modernizacyjne wojska wynikające z wstąpienia do NATO, CSS Zeus jest dobrą inwestycją dla tych, którzy chcą dla wojska sprzedawać. CSS Zeus profilem nie pasuje do dalszej strategii rozwoju grupy CSS. Spółką zainteresowane są m.in. dwie firmy giełdowe.Jak zostaną spożytkowane środki pozyskane ze sprzedaży CSS Zeus?Na dalszą rozbudowę grupy kapitałowej ? wchłanianie terenowych spółek zależnych oraz projekt, o którym nie chciałbym obecnie mówić.Jak ocenia Pan sytuację w branży po pierwszym kwartale 2001 roku?Oceniam, że pierwszy kwartał, podobnie jak ubiegły rok, był trudny dla spółek z branży informatycznej. Niemniej jednak mamy nadzieję, że sytuacja w następnych kwartałach ulegnie znaczącej poprawie. CSS zrealizował wyniki zgodnie z planami zawartymi w budżecie spółki, osiągając 26-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego rokuDziękuję za rozmowę.