Plany Euronextu dotyczące sprzedaży w drodze pierwotnej oferty publicznej (IPO) akcji wycenianych na 1 mld euro mogą zostać zrewidowane ze względu na techniczne problemy związane z ujednoliceniem systemów obrotu na giełdach w Paryżu, Amsterdamie i Brukseli, wchodzących w skład tego sojuszu ? napisał Bloomberg.
W minionym tygodniu Euronext zmuszony był m.in. do kilkukrotnego zakończenia o 5 minut wcześniej sesji na giełdzie paryskiej. W Amsterdamie wstrzymano obrót w poniedziałek ze względu na ?problemy techniczne?, a od początku roku taka sytuacja miała miejsce już pięć razy. Z kolei giełda w Brukseli ogłosiła, że przekłada na 14 maja termin wydłużenia czasu notowań, argumentując, że potrzebuje więcej czasu, aby przystosować się do systemów działających w Paryżu i Amsterdamie.Dużo problemów w ostatnich dniach przyniosły też decyzje Euronextu mające na celu ograniczenie wpływu na przebieg sesji i kursy pojedynczych zleceń. Za każdym razem, gdy cena akcji spadła lub wzrosła przynajmniej o 2%, zawieszano obrót tymi papierami na cztery minuty. Spotkało się to z krytyką ze strony inwestorów, którzy uważają, że prowadzi to do zbyt częstego wstrzymywania notowań. Euronext już zapowiada, że limit zmiany kursu, podczas którego zawiesza się obrót, zostanie zwiększony do 5%.Pomimo technicznych problemów, Euronext odniósł również w zeszłym tygodniu sukces. W Paryżu wprowadzono nowy przepis gwarantujący anonimowość dokonywanych transakcji. Do tej pory giełda udostępniała tzw. kody identyfikacyjne, dzięki którym można było dowiedzieć się, kto złożył zlecenie. ? To była specyfika naszej giełdy. Jednak teraz zrezygnowaliśmy z tego i jesteśmy bliżej ogólnoświatowych standardów ? stwierdził jeden z dyrektorów Euronext Roland Bellegarde.? Każde techniczne problemy, takie jak te, które pojawiły się w minionym tygodniu na Euronext, pogarszają jednak opinię giełdy, zwłaszcza w czasach kiedy na rynku trwa wzmożona konkurencja i walka o inwestorów ? powiedział, cytowany przez Bloomberga Didier Davidoff z firmy konsultingowej IEM Actuaria, dodając jednak, że nie jest to jeszcze powód, by bić na alarm. Nie da się jednak ukryć, że Euronext musi sobie szybko poradzić z technicznymi problemami, nie tylko ze względu na planowane IPO, lecz w celu zdobycia większego zaufania wśród inwestorów.
Ł.K., Bloomberg