Menedżerowie brytyjskich funduszy kontra prezesi spółek

Brytyjscy menedżerowie funduszy inwestycyjnych od pewnego czasu ostro krytykują rady nadzorcze giełdowych spółek, które przyznawały członkom zarządów zbyt wysokie uposażenia. Tymczasem z najnowszych analiz wynika, że to właśnie oni coraz częściej zarabiają więcej niż krytykowani prezesi. Naprzykład Charles Brady, stojący na czele największego brytyjskiego funduszu Amvescap Plc., zainkasował w ub.r. 6,2 mln funtów szterlingów, a jego kolega z londyńskiego Schroders Plc. Peter Sedgwick ? 3,2 mln funtów.Obie te firmy są członkami brytyjskiego Narodowego Stowarzyszenia Funduszy Emerytalnych (NAPF), które prowadzi kampanię krytyki zbyt rozrzutnych rad nadzorczych. Ostatnio na jego celowniku znalazły się m.in. władze Royal Bank of Scotland Group, które wypłaciły czterem członkom zarządu premię w łącznej wysokości 2,5 mln funtów za sfinalizowanie przejęcia National Westminster Bank. Stowarzyszenie wezwało również akcjonariuszy spółki United Business Media do protestu przeciwko wypłacie 1,6 mln funtów nagrody prezesowi Clive?owi Hollickowi za przeprowadzenie transakcji sprzedaży części telewizyjnej i gazetowej spółki.Sam Schroders Plc. już wcześniej podpadł NAPF. Dostał ostrą reprymendę za ekstra premię 5 mln funtów, przyznaną swojemu byłemu prezesowi, Winfriedowi Bischoffowi po sprzedaży segmentu bankowości inwestycyjnej na rzecz Citigroup. Później tłumaczono, że na wysokość tej kwoty wpłynęła m.in. odprawa związaną z odejściem prezesa na emeryturę. Tymczasem, jak się okazało, Bischoff przed kilkoma dniami został prezesem Citigroup Europe.Z ankiety przeprowadzonej ostatnio przez Bloomberga wynika, że roczne apanaże ścisłego kierownictwa Amvescapu i Schrodersa (bez uwzględnienia opcji na akcje) przekraczają o milion funtów średnią zarobków prezesów 100 największych brytyjskich spółek giełdowych. W tym rankingu na trzecim miejscu (za Brady?m i Sedgwickiem) uplasował się szef EMI Group Martin Bandier z 2,5 mln funtów w ub.r., a na czwartym prezes spożywczego potentata Cadbury Schweppes John Sunderland ? 2,1 mln funtów.Ostro krytykowany w londyńskim City za premię w wysokości 816 mln funtów był ostatnio również prezes grupy Marks & Spencer Luc Vandervelde, i to mimo osiągnięcia przez jego firmę kiepskich wyników finansowych za rok obrachunkowy 2000/2001. Ostatecznie zrezygnował z niej, postanowił też obniżyć z 12 do 9 miesięcznych pensji swoją odprawę w przypadku zwolnienia ze stanowiska.Cena akcji Schrodersa wzrosła w okresie ostatnich 10 lat z 1,4 funta do 9,4 funta, natomiast Amvescapu ? z poniżej 1 funta do 11,7 funta. ? Obojętnie, czy weźmiemy pod uwagę 10 lat, 5 lat czy ostatni rok, Amvescap przyniósł inwestorom najwyższą stopę zwrotu ze wszystkich firm z indeksu FT-SE 100. Nasz zarząd zarabia stosownie do tego, ile daje akcjonariuszom ? powiedział Bloombergowi rzecznik funduszu Doug Kidd, komentując wyniki ankiety.

W.K., Bloomberg, ?Handelsblatt?