Prawie połowę dotychczasowej załogi Polaru SA będzie musiał zwolnić na podstawie decyzji właścicieli, francusko-włoskiej grupy Moulinex-Brandt produkującej sprzęt AGD, zarząd wrocławskiej firmy. Zwolnienia dotyczą 1700 osób. Dyrekcja Polaru dostała z Francji ostateczne potwierdzenie komunikatu wydanego we Francji przez zarząd grupy 26 kwietnia. Zwolnienia mają nastąpić do 2003 roku. W liczbie zwalnianych jest 560 osób przewidzianych do redukcji przez zarząd Polaru do końca czerwca tego roku - powiedział PAP w poniedziałek Marian Żółkiewicz, dyrektor biura zarządu w Polarze. Szefostwo grupy zostawiło wolną rękę zarządowi polskiej fabryki co do terminów restrukturyzacji. Będziemy teraz kontynuować konstrukcję planu restrukturyzacji - mówił Żółkiewicz. Jego zdaniem restrukturyzacja nie oznacza utraty pracy przez wszystkich przewidzianych do zwolnień. Część z nich znajdzie zatrudnienie w wydzielanej ze struktur Polaru oczyszczalni ścieków, a część w spółce-córce wrocławskiej firmy - Polar Service. Jednak na razie nie wiadomo, jak duża grupa dotychczasowych pracowników Polaru utrzyma pracę. Wrocławski producent pralek i sprzętu chłodniczego zatrudnia obecnie 3700 osób. Moulinex-Brandt zamierza zwolnić ze swoich fabryk na świecie około 4 tys. osób. Do Wrocławia zostanie przeniesiona linia wytwarzania chłodziarek z przynoszącej straty fabryki w Lesquin we Francji. Funkcjonującą tam linię zamrażarek grupa przeniesie do włoskiego zakładu w Verolanuova. Grupa Moulinex-Brandt, właściciel 94,8 proc. Polaru SA, powstała w wyniku konsolidacji firm Moulinex i Brandt pod koniec ub.r. Wcześniej właścicielem Polaru był Brandt. Przychody netto Polaru za pierwszy kwartał tego roku (w porównaniu z takim samym okresem roku ubiegłego) spadły prawie o połowę (odpowiednio - 77,8 mln zł i 131,7 mln zł) i zakład odnotował stratę w wysokości 17,1 mln zł. Marian Żółkiewicz jest jednak dobrej myśli. Wyniki sprzedaży z kwietnia wykazują jej wzrost w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami tego roku - powiedział.
(PAP)