W ubiegłym roku brytyjski potentat telekomunikacyjny po raz pierwszyzanotował ujemny wynik. Strata brutto wyniosła 1,03 mld funtówszterlingów (GBP). Rok wcześniej British Telecom zarobił netto 2,94 mld GBP. Obroty w 2000 r. zwiększyły się o 9%, do 20,4 mld GBP.

Informacja o ubiegłorocznej stracie na początku czwartkowej sesji na giełdzie londyńskiej spowodowała spadek kursu akcji o 6,3%. Głównym powodem gorszej kondycji finansowej BT są wyniki jego niemieckiej spółki zależnej, Viag Interkom, z powodu której koncern musiał dokonać odpisu w wysokości 3 mld GBP.Okazuje się, że tempo wzrostu tej firmy będzie wolniejsze od zakładanego. W ubiegłym roku kosztem 7,35 mld GBP British Telecom zwiększył swój udział w niemieckiej spółce z 45% do 90%. Ta transakcja jest jednym z głównych powodów obecnych obaw inwestorów o sytuację finansową BT.Kierownictwo bytyjskiego koncernu jako inny czynnik wpływający na wynik wskazuje też wyższe obciążenie odsetkami od zaciągniętych kredytów. W minionym roku z tego tytułu zapłacono 1,3 mld GBP wobec 382 mln GBP w 1999 r. Zadłużenie firmy wynosi 30 mld GBP.Wczoraj BT poinformował, że z nowej emisji akcji chce pozyskać 5,9 mld GBP. Głównym celem oferty jest konieczność redukcji zobowiązań. Plan restruktryzacyjny przewiduje ich zmniejszenie o jedną trzecią. British Telecom chce sprzedać aktywa w Japonii i Hiszpanii za 4,8 mld GBP. Z podobnych transakcji w Malezji zamierza uzyskać 350 mln GBP. Akcjonariusze nie otrzymają dywidendy, na czym koncern zaoszczędzi 850 mln GBP.Cenę nowych akcji ustalono na 3 GBP, co oznacza 47-proc. dyskonto wobec środowego zamknięcia. Dotychczasowi udziałowcy, do których adresowana jest oferta, na każde 10 już posiadanych walorów otrzymają 3 nowe.W tym roku BT zamierza wprowadzić na LSE dwie firmy zależne ? BT Wireless oraz Future BT.

W.Z. ?Financial Times?, Reuters