Ożywienie gospodarcze w drugiej połowie roku i osłabienie złotego sprawi, że rewizja budżetu nie będzie konieczna - powiedział minister finansów Jarosław Bauc w środę w dyskusji internetowej w portalu Gazety Wyborczej. Spodziewam się znacznego ożywienia gospodarczego w drugiej połowie roku oraz osłabienia złotego, wtedy rewizja budżetu nie będzie konieczna - powiedział Bauc. Deficyt budżetowy po czterech miesiącach tego roku wzrósł do 89,7 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok z 73,3 proc. po marcu. Bauc powiedział PAP w środę, że wykonanie deficytu budżetu przekroczy znacznie w maju 90 proc. planu, a w czerwcu spadnie do około 17 mld z 20,5 mld planu. Jego zdaniem jednak silny złoty i prognozowane osłabienie go w nadchodzących miesiącach nie powinny doprowadzić do kryzysu walutowego. Kryzysu walutowego w klasycznym wydaniu w Polsce raczej nie będzie. Wypłacalność Polski nie jest zagrożona, a płynny kurs walutowy znacząco zwiększa ryzyko ataków spekulacyjnych. Mogą natomiast mieć miejsce silniejsze wahania naszej waluty - powiedział. Złoty umocnił się wobec dolara od grudnia, od marca także wobec euro. Inwestorów przyciągają wysokie stopy procentowe i oczekiwana redukcja w tym roku o dalsze 100-200 pkt. bazowych a także duża podaż papierów skarbowych. Bauc uważa, że bez reform strukturalnych nie da się przyspieszyć wzrostu gospodarczego. Szybszy wzrost osiągniemy, jeżeli zintensyfikujemy przemiany strukturalne w gospodarce, zmienimy podatki i zreformujemy rynek pracy - powiedział. Rząd założył w budżecie wzrost gospodarczy na poziomie 4,5 proc. PKB. Jednak w końcu kwietnia minister finansów obniżył tę prognozę do 4 proc. PKB. W 2000 roku wzrost gospodarczy wyniósł 4,1 proc. PKB, tyle, co rok wcześniej. Tempo wzrostu gospodarczego hamowało przez cały ubiegły rok, zwłaszcza w IV kwartale, po podwyższeniu przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych w końcu sierpnia. Po tym ruchu zwolnił wzrost popytu krajowego, ale szybko zaczął rosnąć eksport. Reforma rynku pracy powinna, zdaniem Bauca doprowadzić do zróżnicowania płacy minimalnej i zasiłków dla bezrobotnych pod względem regionalnym. Konieczne jest regionalne zróżnicowanie płacy minimalnej i może zasiłków dla bezrobotnych. W biednych regionach o dużym bezrobociu bez tych kroków niewiele się zmieni - powiedział. Stopa bezrobocia w marcu wzrosła do 15,9 proc. z 15,8 proc. w lutym. Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w województwie lubuskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim.(PAP)