Arthur Andersen i I-Metria o polskim sektorze B2B
Jedynie 48% polskich internetowych serwisów handlowych umożliwia realizację transakcji on-line ? wynika z raportu ?eHandel B2B w Polsce?. Jego autorzy ? firmy I-Metria i Arthur Andersen ? analizowali stopień, w jakim polskie witryny są dostosowane do potrzeb użytkowników korzystających z możliwości zawarcia transakcji w internecie.
W procesie zakupu ?przynajmniej raz? skorzystało z internetu niemal 43% objętych badaniem firm, zatrudniających 5 i więcej pracowników; a 34,5% z nich ? w procesie sprzedaży ? piszą analitycy I-Metrii.Spośród ankietowanych przedsiębiorstw 10% nie wykorzystuje w swojej działalności komputera: są to przy tym firmy o stosunkowo niewielkim zatrudnieniu (od 5 do 20 osób). Przypadków niewykorzystywania pecetów nie odnotowano w grupie spółek zatrudniających powyżej 100 pracowników. Korzystanie z komputerów jest także ściśle powiązane z branżą, w jakiej działa dane przedsiębiorstwo ? wynika z raportu.Zdecydowana większość objętych badaniem zadeklarowała, że ma dostęp do internetu. Tutaj stwierdzono związek między odsetkiem posiadających dostęp do sieci firm i poziomem zatrudnienia. W grupie firm, w których liczba pracowników waha się między 5 a 20, dostęp do globalnej sieci zadeklarowało 88%. Tymczasem wśród firm zatrudniających powyżej 200 osób ? odsetek ten sięga prawie 100%.Menedżerowie polskich spółek w różny sposób definiują e-handel. ?Wielość definicji tego pojęcia, obecna w publikacjach oraz stosowana przez specjalistów, znajduje odzwierciedlenie w opiniach respondentów badania? ? piszą autorzy raportu. Rozrzut udzielonych odpowiedzi potwierdza, że pojęcie to jest rozumiane bardzo szeroko. Fakt ten jest także przyczyną wysokich notowań, jakie wystawiają sobie respondenci określając stopień, w jakim wykorzystują e--handel w zaopatrzeniu oraz sprzedaży (odpowiednio: 42,8% oraz 34,5%).Sama I-Metria definiuje e-handel B2B jako wymianę towarów i usług, której wszystkie etapy są przeprowadzane z wykorzystaniem komputerów i łączy elektronicznych. Pojęcie ?B2B? zaś, tak jak je traktują autorzy raportu, obejmuje zarówno internetowe transakcje między przedsiębiorstwami, jak i zawierane w tradycyjny sposób.Stan polskiego eHandlu B2B w dużym stopniu odzwierciedlają sposoby płatności, jakie sprzedające firmy oferują swoim klientom ? uważają analitycy I--Metrii. Ponad 80% ankietowanych przedsiębiorstw umożliwia płatność przelewem bankowym, zaś 60% ? dopuszcza płatność gotówką przy odbiorze. Przy czym ten ostatni sposób nie kojarzy się z dużymi i regularnymi transakcjami B2B ? takich jest w polskim internecie niewiele ? piszą autorzy raportu.Co firmy kupują przez sieć? Do najczęściej wymienianych należą oprogramowanie, sprzęt komputerowy, wydawnictwa, artykuły i sprzęt biurowy, co w dużej mierze odpowiada także strukturze zakupów B2C realizowanych w internecie. Jak zauważają autorzy raportu, zaopatrzenie produkcyjne znalazło się dopiero na piątym miejscu towarów najczęściej kupowanych poprzez rozwiązania e-handlowe.Mimo że zarysowany w ten sposób obraz polskiego sektora B2B nie należy do najbardziej optymistycznych, większość menedżerów w Polsce jest przekonana, iż zastosowanie rozwiązań e--commerce w firmie znacznie zwiększa wartość przedsiębiorstwa. W największym stopniu są przekonane o tym władze firm, w których rozwiązania te są już stosowane.Prawie połowa polskich menedżerów jest zdania, że obroty w e-handlu B2B będą rosły szybciej niż cały sektor B2B. Jedynie 10% z nich uważa, że będzie odwrotnie.Niski poziom wykorzystania rozwiązań e-handlowych w sektorze B2B zdaje się współgrać z ogólną oceną stopnia, w którym badane serwisy spełniają oczekiwania klientów. ?Średnio tylko w 40% spełniały one kryteria związane z efektywnością działania? ? napisano w raporcie. Wynik ten należy uznać za słaby, bowiem kryteria te dotyczyły głównie dostosowania serwisu do potrzeb użytkowników oraz jakości relacji z nimi.Najsurowiej firmy korzystające z internetuw procesie zakupów oceniają możliwość złożenia zamówienia (do tej potrzeby serwisy dostosowane są średnio w 20%). Klienci platform mają także trudności ze znalezieniem produktu lub usługi. Stosunkowo dobrze serwisy spełniały natomiast wymogi użytkowników na pierwszym etapie realizacji transakcji, czyli przy wejściu na stronę witryny. Zarówno znalezienie odpowiedniego adresu w sieci, jak i rozpoznanie profilu serwisu oraz rodzajów transakcji możliwych do przeprowadzenia nie sprawiały im kłopotów.Największym problemem ? odnotowanym w przypadku 98% witryn B2B ? był brak podstawowych elementów nawigacyjnych dostępnych z poziomu wszystkich stron. Ponadto ? jedynie 40% platform miało wyszukiwarkę, a sprawną dysponowało 13% z nich.
Badanie zostało przeprowadzone w dwóch etapach. Pierwszy (losowy) objął 630 firm zatrudniających 5 i więcej pracowników, a respondentami byli pracownicy firm odpowiedzialni za sprzęt i oprogramowanie komputerowe. W II etapie (celowym) wykonano 512 wywiadów, podczas których rozmawiano z przedstawicielami firm, przy czym nie mniej niż 250 przedsiębiorstw miało korzystać z rozwiązań e-handlowych i tyle samo miało z nich nie korzystać. n
Kolumnę przygotowała Urszula Zielińska