Krakowska Fabryka Kabli (KFK) będzie się odwoływać od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który nie zgodził się na przejęcie przez KFK SA 70,5 proc. akcji Elektrimu Kable - poinformował rzecznik KFK. Będziemy się odwoływać od decyzji UOKiK w sprawie Elektrimu Kable - powiedział PAP Krzysztof Szcześniak, rzecznik KFK SA. W poniedziałek UOKiK poinformował, że nie zgodził się na przejęcie bezpośredniej kontroli nad Elektrimem Kable SA przez Krakowską Fabrykę Kabli SA. Urząd poinformował, że w wyniku planowanej koncentracji pozycja KFK oraz Elektrimu Kable uległaby znacznemu wzmocnieniu, powodując istotne ograniczenie konkurencji. W wyodrębnionych subrynkach pozycja ta mogłaby nawet zbliżyć się do pozycji monopolistycznej (np. kable telekomunikacyjne). Zdaniem organu antymonopolowego koncentracja na tym rynku mogłaby doprowadzić do nieuzasadnionych ekonomicznie podwyżek cen kabli i przewodów. Paweł Borys z Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych DWS ocenia, że decyzja UOKiK jest bardzo negatywna zarówno dla Elektrimu Kable, który potrzebuje inwestora i kapitału na rozwój, jak i samego Elektrimu. Elektrim znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż potrzebuje środków na wykup obligacji zamiennych na akcje, a spodziewane środki za sprzedaż Elektrimu Kable miały być na ten wykup przeznaczone - powiedział. Także inwestorzy bardzo źle przyjęli informację o decyzji UOKiK. W krótkim czasie po ogłoszeniu decyzji UOKiK akcje Elektrimu Kable straciły 8,77 proc., spadając do 3,95 zł. Natomiast akcje Elektrimu staniały o 3,51 proc. do 30,2 zł, później odrobiły część spadków i o godzinie 14.08 były wyceniane na 30,7 zł. Elektrim SA zamierzał sprzedać KFK SA (84.287.823 akcje) 70,5 proc. akcji Elektrimu Kable SA, swojej spółki zależnej, za co najmniej 100 mln USD, czyli około 1,19 USD za akcję.
(PAP)