Niewiele zmieniło się na warszawskiej giełdzie w ciągu minionych dwóch tygodni. WIG20 usiłował sforsować opór na poziomie 1500 punktów, jednak próba ta nie przyniosła powodzenia. Następnie rynek systematycznie obsuwał się, w miarę jak pogarszała się sytuacja na giełdach zagranicznych. Aktualnie balansujemy w okolicy hipotetycznego wsparcia na 1430 punktów. Jego pokonanie znacząco zwiększy moim zdaniem prawdopodobieństwo spadku indeksów poniżej dołka z początku kwietnia.Trudno pokusić się o wskazanie jakichś konkretnych powodów takiej, a nie innej sytuacji na rynku. Nie były ostatnio publikowane żadne informacje mogące natychmiastowo przełożyć się na działania inwestorów. Mamy raczej do czynienia z kumulacją od dawna już niekorzystnych czynników. Najważniejszym z nich jest poziom stóp procentowych, który nie tylko podbija koszty finansowe przedsiębiorstw, ale również zapewnia możliwość bezpiecznego ulokowania środków inwestorów na 15-16% w skali roku. Trudno zachęcać do lokowania kapitału na giełdzie w sytuacji, gdy zaledwie kilkanaście procent notowanych na giełdzie spółek może pochwalić się porównywalnym zwrotem z kapitału.Najbliższe tygodnie przynieść mogą lepsze relatywnie zachowanie średnich i mniejszych spółek w stosunku do indeksu WIG20. U podstaw takiego scenariusza leży powszechne oczekiwania czerwcowego ?window dressing?. Ewentualne spekulacyjne działania podejmowane ?pod fundusze? nie poprawią jednak obrazu rynku jako całości.

Zwróć uwagę na:Bony skarbowe, lokaty bankowe, ewentu-alnie spółki z dużą ilością gotówki w aktywach, np. NFI Octava.Unikaj:Softbank ? korekta ubiegłorocznego wyniku i niskie w porównaniu z branżą pokrycie planowej sprzedaży podpisanymi kontraktami.