Nowy fundusz CA IB

CA IB TFI rozpocznie jutro sprzedaż jednostek uczestnictwa funduszu zrównoważonego. Powstał on z przekształcenia byłego funduszu dywidendowego Stałego Dochodu.? Dotychczas rolą funduszy zrównoważonych było przede wszystkim zmniejszenie ryzyka inwestycyjnego, związanego z lokowaniem jedynie w akcjach. Jednak obecnie, gdy każdy klient może dowolnie podzielić oszczędności między podmioty o różnej strategii inwestycyjnej, główną atrakcją funduszy zrównoważonych musi być bardzo aktywne zarządzanie nimi oraz lokowanie w możliwie jak największą liczbę dostępnych instrumentów ? twierdzi Grzegorz Świetlik, prezes CA IB TFI.Dlatego też polityka inwestycyjna tego funduszu będzie inna niż u konkurencji. Udział akcji w portfelu może nawet sięgnąć 70% (o 10?30 pkt. proc. więcej niż w innych instytucjach tego typu), jednak udział papierów dłużnych nie może spaść poniżej 30%. W portfelu mogą znaleźć się papiery notowane nie tylko na rynku polskim, ale również za granicą. Jednak benchmarkiem, a więc portfelem wzorcowym funduszu, będzie w 50% indeks WIG i w 50% 13--tygodniowe bony skarbowe.Robert Nejman, zarządzający częścią akcyjną, przyznaje, że nie ma aspiracji, aby w ocenie spółek zagranicznych konkurować z tamtejszymi analitykami, dlatego też zamierza skupić się na najważniejszych rynkach, takich jak Stany Zjednoczone, Europa czy Japonia, i inwestować głównie w akcje syntetyczne, odpowiadające indeksom największych giełd światowych. Zaznacza jednak, że zaangażowanie na poszczególnych rynkach i w instrumenty będzie aktywnie zmieniane, w zależności od przewidywań co do kształtowania się koniunktury. ? Obecnie około 30% środków zainwestowalibyśmy za granicą, z czego dwie trzecie w instrumentach dłużne, ponieważ nie spodziewamy się osłabienia złotego w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Większość z tych papierów denominowana byłaby jednak w euro ? zaznacza Robert Nejman.Jego zdaniem pozostałe środki po połowie byłyby ulokowane w akcje dużych firm notowanych na warszawskiej giełdzie i w dłużnych papierach skarbowych. ? Ponieważ w ostatnim czasie jest zapaść na rynku papierów długich, w części dłużnej przeważałyby więc instrumenty krótkie, które w miarę spadków byłyby wymieniane na długie ? zaznacza Tomasz Bonecki-Duda, odpowiedzialny za instrumenty dłużne i rynek walutowy.Zarządzający funduszem przyznają, że do skonstruowania takiego portfela niezbędne są aktywa w wysokości co najmniej 20 mln zł, tymczasema obecnie wynoszą one 2,6 mln zł. Uczestnikami funduszu mogą być zarówno osoby fizyczne, jak i prawne. Minimalna pierwsza wpłata wynosi 1 tys. zł, a każda następna to 100 zł. Koszty obciążające aktywa będą jednymi z najniższych na rynku. Opłata za zarządzanie oraz pozostałe koszty limitowane wynoszą bowiem 3,25% w skali roku. Natomiast prowizja manipulacyjna przy zakupie wynosi maksymalnie 3%, jednak od dokonanych wpłat do 7 lipca nie będzie pobierana.

Anna garwoliń[email protected]