Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej negatywnie ocenia decyzję Sejmu zmniejszającą płace władz NBP i członków RPP, ale decyzję o tym, czy zostanie w Radzie, czy odejdzie, podejmie później. Oczywiście negatywnie oceniam tę decyzję, ale w tej chwili powstrzymuję się od snucia planów na przyszłość. Co do dalszych kroków - to za parę dni - powiedział PAP Rosati. Sejm przyjął w czwartek poprawkę do nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim zmniejszającą o połowę wynagrodzenia prezesa i wiceprezesów NBP oraz członków Rady Polityki Pieniężnej. Głosowanie nad całością projektu ustawy odbędzie się w piątek przed południem. Po uchwaleniu przez Sejm, ustawa trafi do Senatu, następnie ponownie do Sejmu, a potem do podpisu prezydenta. Poprawka przyjęta przez Sejm uzależnia wysokość wynagrodzenia kierownictwa NBP od wynagrodzenia wysokich urzędników państwowych, a nie - jak to miało miejsce dotychczas - od przeciętnej płacy w sektorze bankowym, co daje dwukrotną różnicę. W czwartek NBP podał, że średnie miesięczne wynagrodzenie członka Rady Polityki Pieniężnej w 2000 roku wyniosło 25,8 tys. zł brutto. W lutym 2001 roku zarząd NBP zamroził płace na poziomie z 2000 roku.(PAP)