Rosyjski Gaztelecom nie może oferować usług telekomunikacyjnych wykorzystując w tym celu światłowody ułożone wzdłuż gazociągów - poinformował w środę PAP Przemysław Sypniewski, rzecznik prasowy Ministerstwa Łączności. W środę ZAO Gaztelecom - dział telekomunikacyjny Gazpromu, poinformował, że do końca tego roku zacznie oferować usługi telekomunikacyjne, wykorzystując światłowody ułożone wzdłuż gazociągów. Dotyczy to m.in. gazociągu jamalskiego, który biegnie przez teren Polski. W świetle dotychczasowych ustaleń, nie ma takiej możliwości żeby ta spółka wykorzystywała światłowody przy gazociągu do świadczenia usług telekomunikacyjnych - powiedział Sypniewski. Dodał, że takie jest oficjalne stanowisko polskiego rządu, które zostało przedstawione stronie rosyjskiej i nie uległo zmianie. Sprawę światłowodu biegnącego wzdłuż gazociągu jamalskiego badał międzyresortowy zespół pod przewodnictwem ministra łączności Tomasza Szyszki. W styczniu tego roku zespół przedstawił swoje stanowisko, w którym uznał, że EuRoPol Gaz, podpisując z PolGaz Telekom umowę na dzierżawę i eksploatację sieci wzdłuż gazociągu jamalskiego, złamał zapisy polsko-rosyjskiej umowy o jego budowie, a co się z tym wiąże - i prawo. Sprawę kabla bada też prokuratura, bo istnieją obawy, że może chodzić o zagrożenie bezpieczeństwu państwa. W 1998 roku rosyjski koncern Gazprom, przez kontrolowane przez siebie spółki (EuRoPol Gaz, PolGaz Telekom) ułożył wzdłuż gazociągu jamalskiego, w ramach tzw. linii technologicznej do monitorowania przesyłu gazu, wiązkę kabli światłowodowych w ilości przekraczającej potrzeby obsługi samego gazociągu. Rosyjski Gaztelecom, który zajmuje się obsługą linii telekomunikacyjnych, umieszczonych wzdłuż 150.000 kilometrów gazociągów Gazpromu, planuje wydać jeszcze na rozwinięcie sieci światłowodów 35 mln USD. Dotychczas zainwestował już 100 mln USD.