Marcin Grajewski
GOETEBORG (Reuters) - Podczas unijnego szczytu w Goeteborgu Polska broniła swojego twardego stanowiska negocjacyjnego, twierdząc że Polacy, którzy o przystąpieniu do Unii zadecydują w referendum powinni w pełni akceptować zasady członkowstwa.
Szef urzędu Komitetu Intergacji Europejskiej minister Jacek Saryusz- Wolski z radością powitał deklarację piętnastki , że negocjacje z najbardziej zaawansowanymi państwami powinny zakończyć się w 2002 roku.
Dodał jednak, że Polska ma teraz przed sobą najtrudniejszy etap negocjacji. Chodzi o rozmowy na temat rolnictwa i pomocy regionalnej, które to dziedziny obejmują do 80 procent z liczącego 90 miliardów euro budżetu Unii.
Negocjacje w tych obszarach powinny być połączone z rozmowami dotyczącymi kwestii zatrudnienia. Polska wstępnie odrzuciła proponowany przez Unię siedmioletni okres zabezpieczający kraje piętnastki przed napływem siły roboczej z nowych państw członkowskich.