WARSZAWA (Reuters) - Redukcja dotacji dla ZUS nie powinna zmniejszyć dochodów i inwestycji otwartych funduszy emerytalnych. Już dawno przestaliśmy liczyć na odzyskanie zaległych składek, na co w tegorocznym budżecie przeznaczono 3,5 miliarda złotych, mówią zarządzający.
Nikt nie liczył, że w tym roku OFE dostaną te 3,5 miliarda złotych. To od początku były wirtualne pieniądze - powiedział zarządzający w jednym z największych funduszy emerytalnych w kraju.
W piątek nowa prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), Aleksandra Wiktorow, powiedziała, że w tym roku nie uda się przekazać funduszom zaległych składek, na co w tegorocznym budżecie przeznaczono 3,5 milarda złotych. Winą pani prezes obarcza niesprawny system informatyczny.
Zdaniem niektórych analityków i polityków, rząd może chcieć poprawić kondycję budżetu poprzez zmniejszenie wypłat ZUS dla funduszy emerytalnych, dzięki czemu subsydia budżetowe dla ZUS będą mogły być mniejsze.
W ramach reformy emerytalnej ZUS przekazuje funduszom 20 procent płaconej przez dorosłych Polków składki, zaś budżet państwa rekompensuje ZUS-owi ubytek dochodów zwiększonymi subsydiami.