Brytyjskie fundusze lepiej płacą

Menedżerowie brytyjskich funduszy inwestycyjnych przeciętnie otrzymują roczne wynagrodzenie, łącznie z bonusami, w wysokości 200 tys. dolarów, podczas gdy ich konkurenci operujący na rynku amerykańskim zarabiają o 10 tys. dolarów mniej.Do tej pory w świecie finansów panowało przeświadczenie, że wysokość płac i premii jest uzależniona od wielkości aktywów zarządzanych przez menedżerów. Sondaż przeprowadzony przez Association for Investment Management and Research (AIMR) i Russell Reynolds Associates nie potwierdza tej opinii, gdyż fundusze amerykańskie swoimi rozmiarami wyraźnie dystansują brytyjską konkurencję. Badanie to przeprowadzono wśród 10 000 menedżerów ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Hongkongu i Singapuru.Czołowi brytyjscy menedżerowie, dysponujący ponad 10-letnim doświadczeniem, mogą liczyć na 1,1 mln USD rocznie, zaś ich koledzy po drugiej stronie Atlantyku mają szanse na 900 tys. USD.Raport AIMR oraz RRA wskazuje też na dysproporcje między kobietami a mężczyznami. Na rynku brytyjskim panie zarabiają o 24% mniej. Jedną z nielicznych gwiazd londyńskiej City jest Nicola Horlick z Société Générale Asset Management.

W.Z., ?Financial Times?