Minister finansów Jarosław Bauc powiedział PAP w środę, że oczekuje kilkuprocentowego osłabienia złotego po decyzji RPP. Jego zdaniem obniżka stóp będzie miała marginalny wpływ na gospodarkę w 2001 r., a wzrost PKB może wynieść 3 proc. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w środę wszystkie podstawowe stopy procentowe o 1,5 pkt. proc. Od 28 czerwca stopa lombardowa będzie wynosić 19,5 proc., stopa redyskonta weksli 18,0 proc., a stopa 28-dniowych operacji otwartego rynku nie mniej niż 15,5 proc. Po decyzji RPP oczekuję kilkuprocentowego osłabienia kursu złotego, co da oddech polskim eksporterom, w przeciwnym razie tempo wzrostu eksportu byłoby nie do utrzymania - powiedział Bauc. Jestem zdezorientowany decyzją RPP i nie wiem, czy to ostatnia obniżka stóp dokonana przez RPP. Gdyby obniżka była na poziomie 200 pkt. bazowych, wówczas można byłoby powiedzieć, że była to obniżka ostatnia - dodał. Minister uważa jednak, że decyzja RPP będzie miała marginalny wpływ na gospodarkę w tym roku. Decyzja została podjęta zbyt późno i będzie miała marginalny wpływ na gospodarkę, ulży jednak gospodarce w przyszłym roku - powiedział. Bauc dodał, że MF spodziewa się w 2001 roku wzrostu PKB maksymalnie o 3 proc. Wzrost PKB na poziomie 3 proc. jest górną granicą tego, co można osiągnąć, ale osobiście uważam, że jest to do osiągnięcia - powiedział minister finansów. W poniedziałkowym wywiadzie dla PAP minister finansów powiedział, że wzrost PKB o 3,5 proc. w 2001 roku jest mało realny. Wicepremier Janusz Steinhoff obniżył w środę prognozę wzrostu PKB w 2001 roku do ok. 3 proc. z 3,8 proc. prognozowanych wcześniej. Wcześniej Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Finansów i RCSS prognozowały tempo wzrostu PKB na poziomie 3,8 proc. w tym roku wobec 4,0 proc. w 2000 roku. Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że PKB wzrósł w I kwartale o 2,3 proc., czyli na poziomie zbliżonym do poprzedniego kwartału, kiedy PKB wzrósł o 2,4 proc. Jednak w I kwartale ubiegłego roku wzrost wyniósł 5,9 proc. Analitycy oceniają, że drugi kwartał 2001 roku pod względem wzrostu gospodarczego może być gorszy, niż pierwszy.

(PAP)