Grupa kapitałowa Rokita SA, działająca w branży chemicznej, chce w wyniku rozłożonej na pięć lat sekurytyzacji uzyskać do 100 mln zł - poinformował w piątek Leszek Zając, dyrektor finansowy grupy. Dodał, że firma jest na etapie rozsyłania ofert do banków, które będą miały czas do końca lipca na podjęcie decyzji w sprawie przeprowadzenia sekurytyzacji dla grupy. Sekurytyzacja polega na uzyskiwaniu funduszy przez emisję dłużnych papierów wartościowych. W celu zabezpieczenia interesów nabywców papierów wartościowych aktywa będące przedmiotem zabezpieczenia przenosi się do osobnej spółki, tzw. spółki specjalnego zabezpieczenia. Według Zająca uzyskane w wyniku sekurytyzacji środki będą przeznaczane m.in. na inwestycje. Według stanu z 25 czerwca należności ogółem firmy wynosiły 66.760 tys. zł, w tym kredyty i pożyczki stanowiły 59.366 tys. zł. Prezes grupy Mirosław Gniewowski poinformował, że trwa proces zmiany struktury grupy. Ma on doprowadzić do rozwoju kluczowych spółek bądź to przez ich reorganizację, bądź przez pozyskanie partnerów - inwestorów branżowych czy finansowych. Grupa planuje także pozbycie się tych spółek, które nie są związane z jej podstawową działalnością chemiczną, czyli zajmujących się transportem lub energetyką. Wartość tych poszczególnych spółek jest szacowana na kilka do kilkudziesięciu milionów zł każda. Zając poinformował, że grupa będzie się koncentrowała na niszowych produktach chemicznych. Według niego obecnie znajduje się ona w pierwszej dziesiątce firm chemicznych działających w Polsce. Obecnie grupę tworzy 20 spółek, które zatrudniają prawie 3 tys. ludzi. Gniewowski poinformował, że w tym roku przychody grupy sięgną 550 mln zł, a zysk netto 20 mln zł, podczas gdy w ubiegłym roku grupa miała ponad 460 mln zł przychodów i 31 mln zł straty. 33 proc. akcji grupy należy do XII NFI Piast, 27 proc. do pozostałych NFI, 25 proc. do Skarbu Państwa, a pozostałe 15 proc. do pracowników. (PAP)