W cenie europejskie banki, telefonia i przemysł samochodowy

Akcje banków, firm telekomunikacyjnych i motoryzacyjnych cieszyły się w poniedziałek największym powodzeniem na parkietach europejskich. W Nowym Jorku nastroje poprawiły dane sugerujące rychłe ożywienie w amerykańskim przemyśle. Giełda w Hongkongu była wczoraj nieczynna.

Nowy JorkW piątek Dow Jones spadł o 61,81 pkt. (0,6%), a S&P 500 o 0,15%. Nasdaq zyskał 35,08 pkt. (1,65%). Russell 2000 wzrósł o 1,92%.Początek sesji poniedziałkowej przyniósł nieznaczne wahania notowań, gdyż uczestników rynków nowojorskich zaniepokoiło ostrzeżenie dotyczące wyników giganta górniczo-przemysłowego Minnesota Mining & Manufacturing. Spodziewany spadek zysków tłumaczył on słabą koniunkturą w USA, Europie oraz w rejonie Azji i Pacyfiku, jak również mocną pozycją dolara, która pogarsza konkurencyjność eksportu. Pesymistyczne prognozy przedstawiły także firma Priority Healthcare produkująca sprzęt medyczny, oraz wytwórca urządzeń kontrolnych Parker Hannifin.Później nastroje poprawiły się dzięki danym sugerującym rychłe ożywienie w amerykańskim przemyśle. Poinformowano też o lepszej sytuacji w tamtejszym budownictwie oraz zwiększeniu w USA wydatków na dobra trwałego użytku. Tymczasem niektórzy eksperci wyrażali nadzieję, że atmosfera poprawi się, gdy wkrótce amerykańskie spółki zakończą publikację na ogół niekorzystnych prognoz.Dow Jones wzrósł przed południem o przeszło 109 pkt. (1,04%), a Nasdaq zyskał w tym czasie 0,77%.LondynPopyt na akcje firm telekomunikacyjnych i banków przyczynił się do wzrostu londyńskiego indeksu FT-SE 100, który zyskał 74,2 pkt. (1,32%). Przychylne nastawienie inwestorów sprzyjało zwyżce cen akcji Vodafone, a perspektywa likwidacji nierentownego joint venture Concert, utworzonego wspólnie z AT&T, pobudziła wzrost notowań British Telecom. Wśród banków najbardziej zdrożały walory Bank of Scotland. Ogólną zwyżkę notowań utrwaliło zainteresowanie przedsiębiorstwami high-tech, zwłaszcza ARM Holdings.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra podniósł się do godz. 18.00 o 72,16 pkt. (1,19%) mimo wyprzedaży akcji producenta mikroprocesorów Infineon. Bodziec stanowił bowiem popyt na akcje producentów samochodów DaimlerChrysler i BMW. Wśród spółek, których walory staniały, były firma high-tech Epcos oraz przedsiębiorstwo użyteczności publicznej E.ON, które ? według doniesień prasowych ? zamierza dokonać przejęć kilku amerykańskich firm energetycznych.ParyżNa giełdzie paryskiej odrobiono początkowe straty i CAC-40 zakończył sesję na poziomie o 71,18 pkt. (1,36%) wyższym. Największym zainteresowaniem cieszyły się akcje spółek telekomunikacyjnych France Telecom i Orange. Z zadowoleniem przyjęto bowiem wzrost liczby posiadaczy telefonów bezprzewodowych we Francji oraz perspektywę cięć w zatrudnieniu firmy Equant łączącej się z Global One. Zdrożały także walory spółek medialnych Vivendi, Lagardere oraz TF1, jak również potentata motoryzacyjnego Renault, który zyskał dzięki danym wykazującym wzrost sprzedaży samochodów. Dodatnio na atmosferę wpłynęły nadzieje, że EBC obniży w tym tygodniu stopy procentowe. Natomiast nieprzychylna rekomendacja była powodem spadku notowań Pernod Ricard.TokioNa parkiecie tokijskim nastroje inwestorów popsuła pesymistyczna ocena gospodarki japońskiej przez miejscowych przedsiębiorców, zawarta w raporcie banku centralnego. Wprawdzie nie była ona zaskoczeniem, ale obawy przed dalszym pogorszeniem wyników tamtejszych spółek pobudziły ogólny spadek notowań. Nikkei 225 obniżył się o 217,87 pkt. (1,68%) mimo piątkowego wzrostu na nowojorskim rynku Nasdaq. Pozbywano się akcji firm high-tech, zwłaszcza największego w Japonii producenta mikroprocesorów ? Toshiba ? oraz dostawcy urządzeń do ich wywarzania Tokyo Electron. Słabnąca koniunktura zachęcała też do pozbywania się walorów banków, m.in. Mizuho Holdings i Sumitomo Mitsui Banking. Spodziewano się bowiem zaostrzenia problemów związanych ze złymi długami, które obciążają japońskie instytucje finansowe. n