Kondycja naszej giełdy rzeczywiście odzwierciedla obecnie stan gospodarki. Kolejne szacunki, sygnalizujące obniżenie tempa wzrostu gospodarczego, przeplatają się z minimami indeksów i kursów poszczególnych spółek. Długoterminowy kanał spadkowy ma się bardzo dobrze, a kolejne wsparcia (np. nie potwierdzone jeszcze 1200 pkt.) odchodzą w niepamięć. Dodatkowo powoli rozpoczyna się sezon urlopowy, w którym (z definicji) nie można się spodziewać większych oznak ożywienia.Oprócz zaobserwowania oczywistych zależności można także poczynić kilka innych, ale równie mało sympatycznych spostrzeżeń. Mianowicie w gospodarce coraz więcej podmiotów gospodarczych osiąga coraz gorsze wyniki i kończy swoją działalność (bądź z przymusu, bądź z rozsądku ekonomicznego). Efekt ? rosnące bezrobocie i frustracja. Na giełdzie jest podobnie ? coraz więcej inwestorów przestaje osiągać zyski (w trendzie spadkowym jest to akurat dosyć trudne) i... kończy działalność. Efekt ? informacje o kolejnych likwidowanych POK polskich biur maklerskich i ograniczaniu działalności biur zagranicznych w naszym regionie. W takich trudnych sytuacjach pomocne bywały duże oferty prywatyzacyjne Skarbu Państwa. Tak się składa, że akurat mamy obecnie ofertę Zakładów Azotowych Puławy. Jednak promocja tej prywatyzacji jest tak mizerna, że trudno się spodziewać wielkich sukcesów, a tym bardziej poszerzenia grona inwestorów indywidualnych. Aby nie ciągnąć dalej tej smutnej wyliczanki, po prostu zachęcę tych, którzy pozostali jeszcze na parkiecie, do przyjrzenia się wskaźnikom niektórych spółek, ponieważ mimo wszystko coraz więcej z nich zaczyna wyglądać interesująco.
Zwróć uwagę na:BRE ? po ostatnich silnych spadkach bank ma bardzo dobre wskaźniki C/Z i C/WK oraz jest tuż nad wsparciem w postaci długoterminowego trendu wzrostowego.Unikaj:Orbis ? spółka przebiła wsparcie w postaci dołka z 1998 roku (19,60 zł), dodatkowo spadki są potwierdzone przez wskaźniki ? RSI i MACD