Poprawiająca się atmosfera na europejskich giełdach, a także wyraźniejszy wzrost kontraktów na amerykańskie indeksy zachęciły i naszych inwestorów do bardziej zdecydowanych działań mających na celu zniwelowanie dzisiejszych strat. Na razie jeszcze się to do końca nie udało, bo WIG20 ma 1210 pkt., czyli 0,7% mniej, niż na piątkowym zamknięciu, ale konsekwentnie utrzymująca się od ustanowienia lokalnego minimum w okolicach 1190 pkt. zwyżkowa tendencja powinna doprowadzić do dalszego ograniczenia spadków. Biorąc jednak pod uwagę wielkość obrotów, które wynoszą 120 mln zł nie należy się dziś spodziewać przekroczenia 1219 pkt.
Z największych spółek więcej, niż o 1% zmieniają się tylko kursy Elektrimu i PKN, które tracą powyżej 2,5%. Notowania pozostałych dużych walorów po początkowej nerwowości obecnie pozostają stabilne.
Ministerstwo Finansów przedstawiło propozycję załatania dziury budżetowej, szacowanej na ponad 17 mld zł poprzez zwiększenie deficytu budżetowego o 6,2-8,6 mld zł oraz obniżenie wydatków na kwotę 8,64-11,04 mld zł. Jednak planowana rewizja budżetu nie zakłada wykorzystania środków w wysokości prawie 7 mld zł pochodzących z kolejnego etapu prywatyzacji PZU. Wygląda więc na to, ze propozycja Ministerstwa została oparta na najczarniejszych prognozach dotyczących dochodów budżetu, co jest może próbą wywarcia nacisku na ministrów, którzy nie chcą się zgodzić na cięcia wydatków. Trudno jest w tej sytuacji przewidzieć ostateczny rezultat posiedzenia rządu w tej sprawie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu