Dzisiejsze notowania nie dostarczyły zbyt wielu emocji. Przez cały dzień trwa nużąca konsolidacja o szerokości 10 pkt. Odbywa się ona w dość istotnym miejscu wyznaczonym podstawą świecy składającej się na formację gwiazdy porannej. Skuteczne bronienie tej wartości przedłuża nadzieje na powstrzymanie spadków na dłużej, ale na pewno nie przesądza tej kwestii ostatecznie. Z zadowoleniem trzeba przyjąć radykalny spadek obrotów, nieznacznie przekraczających 90 mln zł.
Tak więc sesja nie rzuca więcej światła na ocenę obecnej kondycji rynku. W dalszym ciągu aktualne są sygnały kupna od strony oscylatorów, a zniżki na WIG20 można wpisać w koncepcję ruchu powrotnego do przełamanej linii trendu spadkowego. Trzeba być też świadomym zagrożenia związanego z możliwością zasłonięcia ubiegłotygodniowej luki cenowej, co zanegowałoby pozytywne sygnały z ostatnich sesji.
Warto też odnotować dobre zachowanie niektórych walorów w dniu dzisiejszym. Dotyczy to głównie PKN, TP.S.A., Pekao oraz KGHM, które nie tylko nie straciły na wartości, ale nieznacznie zyskały. To potwierdza, że kształtuje się grono liderów rynku, którzy na zniżkach tracą najmniej, a najwięcej rosną w czasie ocieplenia na parkiecie.
Amerykańskie giełdy otworzyły się zgodnie z tym, co sugerowały kontrakty terminowe. Nasdaq stracił 1,5%, a DJIA 0,7%.
Nas czekają jeszcze dane o produkcji przemysłowej za czerwiec. Analitycy szacują, że spadnie ona o 1,6% rok do roku po 1% spadku w maju.