Ford Motor podał w środę, że jego strata operacyjna wyniosła w II kwartale 551 mln dolarów z powodu wymiany opon Firestone, która kosztowała koncern trzy miliardy dolarów.Drugi co do wielkości koncern motoryzacyjny na świecie zapewnił jednak, że na koniec roku spodziewa się zysku rzędu 1,25?1,35 dolara na akcję.Strata w II kwartale wyniosła 30 centów na akcję. Wcześniej Ford zapowiadał, że może ona sięgnąć nawet 35 centów.W maju koncern musiał wymienić 13 mln opon Firestone Wilderness AT z powodu przypadków rozwarstwiania się bieżnika. Problemy te były przyczyną licznych wypadków, w których zginęło blisko 200 osób, a 700 odniosło obrażenia.Ford poinformował również, że w stracie operacyjnej nie uwzględniono jednorazowego odpisu w wysokości 201 mln dolarów, wynikającego z kosztów restrukturyzacji japońskiego działu Mazda Motor Corp.Raport kwartalny zamyka czarny okres w historii jednego z liderów amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Z powodu spadku popytu w USA przychody spółki zmniejszyły się o 5% i wyniosły 42,3 mld dolarów.W tym roku Ford stracił znaczną część udziałów w rynku na rzecz General Motors i DaimlerChryslera. Na domiar złego, w badaniach jakości pojazdów siedmiu największych producentów aut na świecie uplasował się na ostatnim miejscu.Jakby na potwierdzenie wyników sondażu, spółka zmuszona została wycofać część swoich nowych modeli popularnego explorera z powodu wad konstrukcyjnych.Zarząd spółki musiał również odpowiedzieć na zarzuty o dyskryminację w miejscu pracy, związane z wprowadzonym planem oceny pracowniczej. Chociaż plan został zmieniony, spółkę czekają jeszcze sprawy sądowe. nReuters (Dearborn)