Wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff w poniedziałkowym wywiadzie dla radiowych Sygnałów Dnia powiedział, że wzrost gospodarczy w 2001 roku wyniesie 2,5 proc. wobec 4,0 proc. w 2000 roku. Już w tej chwili pojawiają się opinie, m.in. prof. Rosatiego, że wzrost produktu krajowego brutto będzie większy niż 2 proc. Ja również podzielam opinię, że wzrost PKB będzie większy niż 2 proc., czyli uzyskamy 2,5 proc. - powiedział Steinhoff. Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej, powiedział PAP w ubiegłym tygodniu, że w tym roku można się spodziewać wzrostu PKB o ok. 2,5 proc. Ustawa budżetowa na 2001 rok zakłada, że PKB wzrośnie w tym roku o 4,5 proc., a inflacja średnioroczna wyniesie 7,0 proc., ale rząd zrewidował te dane przygotowując nowelizację tegorocznego budżetu. Projekt nowelizacji budżetu przewiduje, że wzrost PKB osłabnie w tym roku do 2 proc. W opinii wicepremiera Steinhoffa gospodarka polska dość dobrze radzi sobie z trudnościami, jakie obserwuje się w gospodarce światowej. Mamy duże kłopoty gospodarcze, ale trzeba mieć świadomość, że gospodarka światowa przeżywa wielkie trudności i jak do tej pory z tymi trudnościami polska gospodarka radzi sobie dość dobrze. Przypominam, że gospodarka niemiecka, w której prognozowano wzrost PKB na poziomie 3,3 proc. jeszcze na początku roku i tak zapisano w ustawie budżetowej, ma teraz prognozy wzrostu PKB na poziomie od 1 do 1,7 proc. - dodał Steinhoff. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział w piątek, że prognoza wzrostu PKB o 2 proc. w tym roku, na podstawie której Ministerstwo Finansów przygotowało nowelizację budżetu, należy do najbardziej pesymistycznych. Analitycy również uważają, że jest to jednak prognoza zaniżona i wielu z nich utrzymuje, że wzrost PKB przyspieszy w trzecim albo w czwartym kwartale. W związku z tym prognozują wzrost PKB w 2001 roku na 3 proc. albo nawet więcej, wobec 4 proc. w 2000 roku.

(PAP)