NIK otrzymała już stanowisko PKN Orlen wobec wyników pokontrolnych Izby dotyczących wydatków reklamowych firmy. Koncern nie wniósł do nich żadnych zastrzeżeń - poinformowała rzeczniczka NIK Małgorzata Pomianowska. Pomianowska nie chciała jednak ujawnić w środę oficjalnego stanowiska NIK w sprawie kontroli dotyczącej wydatków reklamowych PKN Orlen. Wystąpienie pokontrolne zostało skierowane do PKN Orlen 11 lipca. NIK miała wydać oficjalne stanowisko w sprawie wyników kontroli po otrzymaniu odpowiedzi od PKN Orlen. W ubiegły czwartek dyrektor PR i Promocji PKN Orlen Katarzyna Majchrzak poinformowała, że kontrola NIK w PKN Orlen nie potwierdziła zarzutów telewizyjnych Wiadomości o nielegalnym sponsorowaniu prezydenckiej kampanii Mariana Krzaklewskiego. Nieoficjalne źródła w NIK potwierdzają, że Izba nie wykryła, by koncern finansował kampanię wyborczą Mariana Krzaklewskiego . Na wydatki reklamowe w tym czasie firma wydała około 60 mln zł. Wszystkie były właściwie udokumentowane. Jeszcze przed rozpoczęciem kontroli w NIK pojawiały się głosy powątpiewające w sens jej przeprowadzania. Zastanawiano się, w jaki sposób kontrolerzy, którzy badają dokumenty, mogą sprawdzić, co tak naprawdę było na przykład na billboardach, które już dawno zostały usunięte. Według Katarzyny Majchrzak, z kontroli wynika, że środki finansowe, jakie PKN Orlen SA przeznaczył na promocję i reklamę w 2000 roku, były wydatkowane prawidłowo . Podkreśliła zarazem, iż Najwyższa Izba Kontroli nie stwierdziła żadnych niegospodarności i nie sformułowała wniosków pokontrolnych wobec PKN Orlen . Telewizyjne Wiadomości w wydaniu z 10 stycznia tego roku, powołując się na anonimowe źródło, podały, że PKN Orlen wbrew prawu wydał na kampanię Mariana Krzaklewskiego ponad 20 mln zł przez nieuzasadniony wzrost budżetu na promocje i reklamę. Zarząd PKN Orlen w wydawanych kolejno oświadczeniach stanowczo zaprzeczał tym informacjom, podając, iż nie finansował żadnej kampanii wyborczej.
(PAP)