Większa część poniedziałkowej sesji przebiegała przy przewadze popytu. Otwarcie wrześniowej serii kontraktów na WIG20 było niższe niż piątkowe zamknięcie o 7 pkt. Dzienne minimum zanotowano na poziomie 1183 pkt., od którego rozpoczęła się silna zwyżka.Kontrakty utrzymują się w dynamicznym trendzie rosnącym. Cały obecny ruch wygląda mi jednak na coś a la ?zaklinanie wzrostu?. Gracze sugerują się wzrastającą liczbą otwartych pozycji, tak jakby już tylko dzięki niej możliwy był wzrost. Podaż wyraźnie spuściła z tonu i nie robi w tej chwili nic innego jak uśrednia swe pozycje.Jednak od strony technicznej wzrost ten wygląda bardzo dobrze. Na wykresie tygodniowym powstała formacja przenikania. Wypada tylko żałować, że dziś rynek nie otworzył się luką hossy... W każdym razie jest szansa na jej potwierdzenie. Na wykresie dziennym za pewne można uznać przełamanie linii trendu zapoczątkowanej 26 czerwca oraz SK-15. Przyznam, że spodziewałem się pułapki hossy, takiej jak 16 lipca. W tej chwili nie może być o niej mowy. Kontrakty nieuchronnie zmierzają do ważnego oporu na wysokości 1242 punktów. Od testu tego poziomu będzie zależeć, czy rozpoczęta korekta przekształci się w większy ruch, czy będzie tylko kolejnym krótkotrwałym odbiciem. Warto obserwować kontrakty przy tym poziomie, jednocześnie czekać na sygnał instrumentu bazowego, który opór ma na wysokości 1230 pkt.Przełamanie bariery podażowej przez kontrakty nie oznacza kontynuacji wzrostów. Już 12 pkt. powyżej oporu znajduje się następny, również istotny z punktu AT. Najbliższe wsparcia to kolejno: przełamana linia trendu spadkowego (1180), luka hossy między 1178 a 1171 pkt. oraz połowa czwartkowej świecy (1156 pkt.). N