Wkrótce zakończą się prace nad utworzeniem holdingu amunicyjno-rakietowego, złożonego z kilku zakładów sektora obronnego - poinformował we wtorek PAP przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, Stanisław Głowacki. Spodziewam się, że decyzja ministra gospodarki o utworzeniu holdingu z pięciu zakładów zbrojeniowych zapadnie w ciągu kilku tygodni. Zainteresowane firmy wyraziły zgodę na konsolidację - powiedział Głowacki. Dodał, że tworzenie grup wśród zakładów obronnych umożliwiła nowelizacja ustawy o modernizacji i restrukturyzacji przemysłowego potencjału obronnego. Czekamy jeszcze tylko na ukazanie się ustawy w dzienniku ustaw - powiedział. Głowacki poinformował, że w skład holdingu, którego zarząd ma mieć siedzibę w Skarżysku-Kamiennej, wejdą Zakłady Metalowe Mesko w Skarżysku, Tłocznia Metali Pressta w Bolechowie koło Poznania, Nitro-Chem w Bydgoszczy i Zakłady Produkcji Specjalnej w Pionkach i Zakłady i Zakłady Mechaniczne Dezamet w Nowej Dębie. Konsolidacja jest nieunikniona, jeśli chcemy, by rodzime fabryki zbrojeniowe przetrwały na rynku - powiedział Głowacki, dodając, że połączenie firm umożliwi m. in. prowadzenie wspólnej polityki marketingowej, wspólnych badań technicznych, a także przyniesie oszczędności, choćby z racji zmniejszenia kosztów działalności zarządów w poszczególnych zakładach . Głowacki dodał, że skonsolidowany podmiot będzie w stanie przyjąć do realizacji w znacznie większym stopniu niż poszczególne spółki umowy offsetowe, które w polskim przemyśle mają złożyć zachodnie koncerny (np. w związku z zamówieniem na samolot wielozadaniowy). Grupa firm połączona w jeden podmiot będzie dysponować znacznie szerszą ofertą i możliwościami produkcyjnymi - powiedział. Dodał, że nie wyklucza poszerzenia listy firm, tworzących holding amunicyjno-rakietowy o kolejne podmioty. Nie podał jednak ich nazw. Głowacki powiedział, że nowy podmiot będzie miał ułatwiony start dzięki umorzeniu wchodzącym w skład holdingu zakładom zadłużenia wobec ZUS, co również przewiduje znowelizowana ustawa. Zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji obrony, tworzonemu holdingowi nie grozi bankructwo na starcie , bowiem- jak to określił - firmy zbrojeniowe mniej więcej wiedzą, co i w jakich ilościach armia będzie zamawiać w ciągu najbliższych sześciu lat. Wiedzę taką daje ustawa o technicznej modernizacji sił zbrojnych. Zapisano w niej kierunki modernizacji wyposażenia armii i zagwarantowano sfinansowanie tego typu zakupów - powiedział Głowacki. Spółki, tworzące holding amunicyjno-rakietowy, nie są przewidziane do prywatyzacji. (PAP)