Bardzo słaba sesja w wykonaniu akcji TP.S.A. jest głównym hamulcem w dalszych wzrostach. Są one notowane po 15,20 zł, czyli poniżej wczorajszego dziennego minimum, więc sytuacja w przypadku tej spółki nie wygląda dobrze. Pozostałe walory niewiele zmieniły swoje ceny, co pozwala WIG20 pozostać w trendzie bocznym, w jakim notowania przebiegają od początku sesji. Z jednej strony jest on wyznaczony wartością 1192 pkt., z drugiej przez 1200 pkt. Przekroczenie któregoś z tych poziomów będzie istotnym sygnałem dla rynku, choć trudno przewidzieć, czy stanie się to dziś. Obroty wynoszą blisko 170 mln zł, więc są na poziomie z dnia wczorajszego (wyłączając transakcję na BSK).
Decyzja ECB o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian rozczarowała nieco europejskie rynki, ale i tak utrzymują się na nich wzrosty. Są one stymulowane przez zwyżkę kontraktów na amerykańskie indeksy, które zapowiadają wysokie otwarcie w przypadku wszystkich indeksów. Dodatkowo napłynęła informacja o mniejszej od oczekiwanej liczbie osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek w ubiegłym tygodniu w USA. Analitycy spodziewali się wzrostu do 385.000, a odnotowano spadek do 346.000 osób. To najniższy poziom od połowy lutego.
Ciekawe jest jak nasz rynek zareaguje na kolejne informacje o kłopotach budżetu. Minister Skarbu podała, że nie uda się zrealizować zaplanowanych w budżecie dochodów z prywatyzacji. Jednak Minister Finansów powiedział, iż o tą kwotę nie zostanie zwiększona emisja długu. Złotówka na razie nie zareagowała na te informacje. Jeśli giełda też jej nie zdyskontuje to będzie to oznaczać wzrost jej odporności na złe wiadomości.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu