3.8.Warszawa (PAP) - W mijającym tygodniu uwaga inwestorów giełdowych zwrócona była główne w stronę Telekomunikacji Polskiej SA (TP) i Elektrimu, znacznie wpływających na atmosferę panującą na polskim rynku.

W poniedziałek giełda lekko zwyżkowała w oczekiwaniu na wyjaśnienie sytuacji dotyczącej realizacji opcji zakupu 10 proc. akcji TP SA przez France Telecom (FT) oraz na podpisanie umowy między Elektrimem a Vivendi. Tego dnia upływał termin podpisania przez Elektrim umowy z Vivendi w sprawie sprzedaży swoich spółek telekomunikacyjnych i internetowych oraz 2 proc. udziałów w Elektrimie Telekomunikacja. Ze względu jednak na skomplikowany charakter umowy Elektrim nie podpisał w wyznaczonym czasie porozumienia z Vivendi, w ramach którego Vivendi ma zostać strategicznym partnerem Elektrimu w branży telekomunikacyjnej. Na początku wtorkowej sesji inwestorzy zareagowali bardzo nerwowo na tę informację, a akcje Elektrimu straciły ponad 7 proc. Później jednak spółka zaczęła odrabiać straty i ostatecznie akcje Elektrimu zanotowały spadek o 0,8 proc. W piątek wiceprezes Elektrimu Jacek Walczykowski, dementując krążące po rynku pogłoski o zerwaniu rozmów z Vivendi, powiedział PAP, że rozmowy z Vivendi trwają. Nie podał jednak spodziewanego terminu zakończenia negocjacji. W ciągu tygodnia kurs Elektrimu wzrósł o 2 proc. i wyniósł 20,4 zł. We wtorek TP SA opublikowała wyniki za dwa kwartały 2001 roku, które okazały się gorsze niż oczekiwano. To spowodowało zniżkę kursu akcji firmy, powiększoną o obawy, że France Telecom nie skorzysta z opcji zakupu 10 proc. akcji polskiej spółki. Również w środę akcje TP SA zniżkowały, na co wpływ miała opublikowana tego dnia rano informacja, że konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding nie skorzysta z przysługującej mu opcji zakupu 10 proc. akcji TP SA po cenie 38 zł za akcję, powiększonej o wzrost inflacji. France Telecom jest gotowy nadal negocjować powiększenie swojego zaangażowania w TP SA, jednak po cenie zbliżonej do rynkowej. Ministerstwo Skarbu Państwa oczekuje najpóźniej do wtorku na nową ofertę cenową France Telecom na TP SA i chce, żeby konsorcjum mające 35 proc. jej akcji zapłaciło premię za kontrolę nad spółką. Niezrealizowanie opcji zakupu akcji TP SA przez FT było dyskontowane już do końca tygodnia i kurs akcji spółki w ciągu tygodnia spadł o 13,1 proc. do 14,25 zł. Do środy włącznie trwała przecena akcji Netii, przypominająca chwilami paniczną wyprzedaż. Akcje tej spółki od piątku do środy straciły 18,5 proc. Analitycy uważają, że głównym powodem wyprzedaży akcji Netii była informacja z zeszłego tygodnia, że agencja Moody`s Inwestors Service może obniżyć rating spółki. Dopiero w czwartek i piątek Netia nieco odrobiła straty po opublikowaniu czwartkowej informacji o tym, że główny akcjonariusz spółki, szwedzka Telia, rozważa opcję dalszego finansowania Netii. W środę, obok Elektrimu i TP SA, uwagę zwróciła duża transakcja w czasie sesji na akcjach Banku Śląskiego. Zdaniem analityków kupującym był ING Bank N.V., a sprzedającym mógł być jeden z funduszy zagranicznych, który nie sprzedał dotychczas tych walorów we wcześniej ogłoszonym wezwaniu. Obroty na akcjach Banku Śląskiego SA były w środę najwyższe i wyniosły 357,8 mln zł. Ogółem w ciągu tygodnia WIG 20 spadł o 0,2 proc. do 1.182,44 pkt., a WIG o 1 proc. do 13.129,88 pkt. TechWIG zniżkował o 0,7 proc. i wyniósł 667,72 pkt. Zdaniem analityków w przyszłym tygodniu istnieje szansa na kontynuowanie krótkookresowych wzrostów ze względu na znaczne wyprzedanie rynku. Jednak zagrożeniem są piątkowe spadki na giełdach zachodnich. Uwaga inwestorów nadal będzie się koncentrowała na TP SA i Elektrimie. Ich zdaniem ewentualne pojawienie się informacji o podpisaniu umowy między Elektrimem i Vivendi lub wiadomości o nowej ofercie France Telecom, któremu MSP do wtorku wyznaczyło czas na przedstawienie nowej oferty, może silnie pociągnąć rynek do góry.