Znaczne pogorszenie nastrojów na rynku kontraktów na amerykańskie indeksy spowodowane raportem Lehman Brothers zapowiadającym spadek cen w sektorze półprzewodników w wyniku walki cenowej Intela z AMD. Główny analityk LB powiedział, iż ci, którzy myślą, że wojna cenowa już jest agresywna, tak naprawdę nie widzieli do tej pory wojny cenowej. Te informacje przyczyniły się do spadku kontraktów na Nasdaq o ponad 20 pkt., co od razu przełożyło się na notowania w Europie. DAX spadł poniżej piątkowego zamknięcia, FTSE traci 0,3%, a CAC zredukował cały wcześniejszy wzrost.

Taka sytuacja odbiła się również na przebiegu sesji u nas. Po długim okresie stabilizacji cen WIG20 podążył w dół, osiągając 1185 pkt. To oznacza, że z ponad 1% zwyżki zostało już tylko 0,3%. Coraz groźniej w wyniku takiego zachowania indeksu wygląda opór na wysokości 1200 pkt., z którym indeks nie może sobie kolejny raz poradzić i co więcej nie podejmuje próby jego przełamania. Ten drugi element jest może nieco przewrotnie pozytywny, gdyż nie możemy powiedzieć, że taki test zakończył się niepowodzeniem, co daje nadzieję na utrzymanie się WIG20 powyżej 1155 pkt. na następnych sesjach.

Wiele będzie zależeć od notowań akcji TP.S.A. Po początkowym odreagowaniu piątkowej zniżki i wzroście do 14,60 zł, potem spadły do 14,30-14,40 zł i tu pozostają od czterech godzin. Spadła przy tym dynamika przyrostu obrotów, co sugeruje, iż dzisiejsza poprawa koniunktury może być przejściowa i czeka nas w najlepszym przypadku ponowne zejście do piątkowego minimum przy 14 zł, ale nie jest wykluczony też głębszy spadek.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu