Komitet Otwartego Rynku amerykańskiego banku centralnego (Fed) na dzisiejszym posiedzeniu zredukuje oprocentowanie funduszy federalnych z 3,75% do co najmniej 3,50%. Takie jest niemal powszechne oczekiwanie analityków i inwestorów, ale nie wyklucza się dwukrotnie większej redukcji.Za silniejszym cięciem przemawiają zjawiska stagnacyjne, takie jak słabe wyniki detalistów, gorsze rezultaty w eksporcie i spadek popytu na usługi biznesowe. Mocno zaakcentowano je w Beżowej Księdze Fed. Decyzja o 25--punktowej (w ujęciu bazowym) redukcji świadczyłaby o oczekiwaniach na poprawę sytuacji w wyniku poprzednich sześciu tegorocznych cięć stóp oraz zapowiedzianych przez administrację prezydenta George?a Busha cięć w obciążeniach fiskalnych. Rząd ma nadzieję, że dzięki temu ostatniemu posunięciu w tym roku, mimo najsłabszego od ośmiu lat drugiego kwartału, kiedy PKB wzrósł o zaledwie 0,7%, uda się osiągnąć dynamikę produktu krajowego brutto na poziomie 1,7%. Lawrence Lindsey, prezydencki doradca ekonomiczny, nie sądzi, by gospodarce USA zagrażała recesja. Podstawą do optymizmu może być spadek kosztów energii oraz siła branży budowlanej.Z sondażu Reutera (PARKIET nr 158) przeprowadzonego wśród maklerów czołowych banków inwestycyjnych wynika jednomyślne oczekiwanie na obniżkę stóp. Bloomberg News o opinię poprosił 78 ekonomistów, spośród których aż 76 przewiduje 25-punktową redukcję.Dotychczas najbardziej agresywna od 19 lat runda obniżek oprocentowania przyniosła ograniczone efekty, głównie psychologiczne.Od 8 sierpnia, kiedy Fed opublikował Beżową Księgę, wielu analityków obniżyło prognozy wzrostu na trzeci i czwarty kwartał. Według ekonomistów Lehman Brothers, w obecnym kwartale PKB wzrośnie o 1,3%. Oczekują oni od Fed dalszych wysiłków na rzecz poprawy koniunktury. ? Nie ma sygnałów świadczących o osiągnięciu dna ? uważa cytowany przez Bloomberga Scot Brown, ekonomista w Raymond James & Associates.
W.Z., Bloomberg, ?Financial Times?