Po początkowym silnym wzroście rynek stopniowo opadał z sił. Ta tendencja wyhamowała na godzinę, co zaowocowało stabilizacją cen na poziomie 1133 pkt. dla WIG20. Ale potem nastąpiła kolejna fala zniżek i WIG20 znalazł się na wysokości 1122 pkt. Z każdą kolejną godziną sesji maleje dynamika przyrostu obrotów, które obecnie nieznacznie przekraczają 50 mln zł.
Z największych spółek powyżej 2% tracą tylko Prokom i BIG-BG. Sytuacja pierwszej z tych spółek po wybiciu poniżej marcowego minimum przy 89 zł wygląda coraz gorzej. Znaczenie tego faktu jest tym większe, że towarzyszyły temu wysokie obroty, a w tym kontekście piątkowe notowania można traktować jako ruch powrotny. Lipcowe notowania Prokomu można wpisać w formację trójkąta, z którego minimalny zasięg ruchu po wybiciu można szacować na około 75 zł. Dziś akcje Prokomu są wyceniane poniżej 84 zł.
Na europejskich giełdach panują dziś wzrosty, które w przypadku DAX i CAC wynoszą po 0,8%. Więcej, bo o 1,4% rośnie FTSE. Dzisiejsza zwyżka oznacza dla DAX powrót powyżej marcowego minimum, co nieco oddala groźbę dalszej dynamicznej przeceny, ale nie zażegnuje zagrożenia. Nie można jednak powiedzieć, by sytuacja tego indeksu wyglądała dobrze. Wskaźniki techniczne nakazują dużą ostrożność.
Może powtórzyć się wariant, jaki obserwowaliśmy w końcówce lipca na Nikkei. Wtedy po przełamaniu marcowego dołka nastąpiło dynamiczne odreagowanie i powrót powyżej niego. Wzrost zatrzymała SK-45 i potem trwający do teraz spadek. Dlatego dla europejskich indeksów ważną próbą będzie poziom SK-45, których przełamanie powinno uspokoić sytuację na dłużej.
Krzysztof Stępień