Prezydent Aleksander Kwaśniewski zawetował we wtorek trzy ustawy, których łączny skutek zwiększyłby w skali roku wydatki budżetu o 1,26 mld zł. Dwie z zawetowanych ustaw, skutkujących łącznie w ciągu roku wydatkami 0,94 mld zł, przyznają dodatkowe świadczenia rodzinom wielodzietnym, a trzecia ma poprawić zarządzanie administracyjne w warunkach kryzysu. Zdecydowałem się nie podpisywać dwóch ustaw prorodzinnych świadom, że kryzys finansów publicznych byłby dotkliwszy dla rodzin biednych niż podpisanie tych ustaw - powiedział na konferencji prasowej prezydent. Prezydent zawetował ustawę o zarządzaniu kryzysowym, gdyż nie znał skutków budżetowych jej uchwalenia i uznał, że jest niezgodna z Konstytucją. Biuro prasowe Ministerstwa Finansów podało, że wydatki budżetowe wejścia w życie tej ustawy szacuje na 320 mln zł w skali roku. Prezydent zwołał na przyszły wtorek Radę Gabinetową, żeby dać rynkom optymistyczny sygnał, iż Polska jest w stanie rozwiązać problemy budżetowe. Rada Gabinetowa ma przedstawić zarys koncepcji rozwiązania trudnej sytuacji w finansach publicznych oraz dać sygnał rynkom międzynarodowym, że Polska, mimo trudności i roku wyborczego, może rozwiązać problemy - powiedział prezydent. Oczekuję propozycji rozwiązań, które będą dawały szanse na zbudowanie ponadpartyjnego porozumienia dla tych rozwiązań, ale również takich, które będą czytelne dla opinii publicznej - dodał. Zgodnie z konstytucją prezydent może zwołać Radę Gabinetową w sprawach szczególnej wagi . Tworzy ją Rada Ministrów pod przewodnictwem prezydenta. Rada Gabinetowa nie ma kompetencji Rady Ministrów. Kryzys finansów publicznych jest sprawą najwyższej wagi. (...) Spodziewam się, że z tego spotkania wyjdzie zarys koncepcji jak sobie z tym poradzić - powiedział prezydent. Do tej pory prezydent zwołał trzy Rady Gabinetowe, dwie w 1998 roku w sprawie polityki nowego rządu AWS-UW i integracji europejskiej oraz w 1999 roku w sprawie członkostwa w NATO. Prezydent poparł także plan ministra finansów, który chce ograniczyć przyszłoroczny deficyt do 35,8 mld zł. Zgadzam się z siłami politycznymi (...) że deficyt nie może być większy od trzydziestu kilku miliardów złotych - powiedział prezydent. Zawetowana nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zakładała ulgi podatkowe na dzieci. Ustawa pozwalała odliczyć od podatku na drugie dziecko jedną trzecią kwoty wolnej od podatku, to jest w tym roku około 164 zł, a w przyszłym już 180 zł. Na trzecie dziecko można by odliczyć połowę kwoty wolnej od podatku, co da 250 zł. Koszt ustawy dla budżetu Ministerstwo Finansów oszacowało na 398 mln zł. Zawetowana ustawa o corocznym dodatku rodzinnym, przewidywała jednorazowe, coroczne dodatki na drugie i kolejne dziecko dla tych rodzin, które nie rozliczają się z podatku według PIT. Według resortu finansów ustawa, w przyszłym roku, kosztowałaby budżet 543 mln zł. Zawetowana rządowa ustawa o gotowości cywilnej i cywilnym zarządzaniu kryzysowym miała usprawnić i poprawić działania służb państwowych w wypadkach kryzysu. Projekt zakłada połączenie w jeden organ Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej i Obrony Cywilnej Kraju. Za ratownictwo, ochronę przeciwpożarową, gotowość cywilną i zarządzania kryzysowe odpowiedzialny miał być Krajowy Urząd Ratownictwa i Zarządzani Kryzysowego. Samorządy miały tworzyć rezerwy pieniężne do wykorzystania w czasie kryzysu, np. powodzi. Rezerwa miała wynosić 1 proc. wydatków danego powiatu. Rezerwa wojewódzka miała wynosić 0,2 proc. budżetu województwa. Kwaśniewski powiedział, że zdecydował się nie podpisywać ustaw prorodzinnych, gdyż kryzys finansowy i gospodarczy byłby najgorszym zagrożeniem dla pomyślności polskich rodzin . Być może do tych ustaw będzie można wrócić w przyszłości, ale dziś nas na to nie stać - dodał. Według prezydenta, finanse publiczne znalazły się poważnym kryzysie i bez podjęcia radykalnych działań, bez oszczędności, może dojść do destabilizowania i poważnego osłabienia państwa. Kwaśniewski powiedział, że oszczędności powinny zacząć się od administracji państwowej. Oszczędności i zaciskanie pasa musi się zacząć od administracji państwowej; wszyscy ci, którzy pełnią najwyższe stanowiska w państwie muszą zrozumieć, że tutaj musi zacząć się ten porządek, od zamrożenia np. płac, od istotnego przejrzenia stanu zatrudnienia, od kosztów, które są związane z naszą działalnością - powiedział.

(PAP)