Powrót z wakacji inwestujących na moskiewskiej giełdzie

Utrzymująca się niska aktywność inwestorów w Czechach i na Węgrzech nie sprzyja polepszeniu sytuacji na tych rynkach. Świeży kapitał pojawił się natomiast w Rosji i od razu tamtejszy indeks zyskał na wartości.

BudapesztNiskie obroty nadal dominują na budapeszteńskim parkiecie. Tym razem inwestorzy nie interesowali się za bardzo spółkami typu blue chip, koncentrując zlecenia na niewielkich firmach. W efekcie główny węgierski indeks stracił tylko 0,26% i zanotował poziom 6288,96 pkt. Najczęściej zlecenia sprzedaży dotyczyły we wtorek papierów Antenna Hungaria oraz Zalakeramia. Według analityków, ruchów na tych akcjach nie wywołały jednak żadne fundamentalne przesłanki. W przypadku Antenna, było to wyraźne zaprzeczenie wcześniejszym pogłoskom o możliwym przejęciu tej spółki przez francuski koncern Vivendi. W efekcie Antenna straciła wczoraj 7,17%, a Zalakeramia aż 11,85%.PragaWczorajsza sesja przyniosła dalszy spadek wartości większości walorów. W efekcie wartość podstawowego czeskiego indeksu zbliżyła się niebezpiecznie do najniższego poziomu w ostatnich 12 miesiącach. Ostatecznie PX50 zanotował 352,4 pkt., po spadku o 2,27%. Znów w centrum uwagi były papiery Cesky Telecom. Zdaniem analityków, wpływ na deprecjację miały przede wszystkim kłopoty finansowe holenderskiego KPN, który posiada 34-proc. udział w kapitale czeskiego telekomu. W efekcie kurs akcji spółki obniżył się o 5,74%. Holenderski operator opublikował znacznie gorsze od oczekiwań wyniki za II kwartał. Wpływ na wyprzedaż firm telekomunikacyjnych w Czechach miało nadal także opóźnienie w prywatyzacji spółek z tego sektora. Maklerzy zwracają także uwagę na niską aktywność zagranicznego kapitału oraz silną korelację z zachodnimi giełdami. ? Dopóki nie zmieni się trend na światowych rynkach, nie widzę większych szans na zmianę sytuacji w Pradze ? powiedziała Reuterowi Andrea Ferencova z Wood&Co.MoskwaPo poniedziałkowej, bardzo ?ospałej? sesji, wtorek przyniósł wzrost obrotów na moskiewskim parkiecie. Analitycy wiążą to z powrotem większości inwestorów z wakacji, choć na pewno obecny poziom obrotów odbiega jeszcze od średniej. Wszyscy spodziewają się, że rosyjską giełdę czekają lepsze dni, choć nikt nie oczekuje żadnych niespodziewanych ruchów. Zdaniem analityków, obecny poziom cen rosyjskich akcji może być atrakcyjny zarówno dla lokalnego, jak i zagranicznego kapitału, pomimo że od początku tego roku RTS zyskał prawie 50%, co jest jednym z najlepszych wyników na świecie. Wczoraj indeks zamknął sesję na poziomie 210,79 pkt. (wzrost o 0,58%).

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i Grzegorz zybert