Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne SA (PTR) w najbliższym czasie nie planuje wejścia na giełdę. Wejście takie byłoby bardziej prawdopodobne po konsolidacji akcjonariatu - poinformował PAP prezes towarzystwa Krzysztof Jarmuszczak. Wejście PTR na giełdę nastąpi nieprędko. Podstawowym powodem jest to, że giełda jest w takim kształcie, w jakim jest w tej chwili, i raczej nie gwarantuje dobrego startu dla firmy. Poza tym wejście na giełdę nie było pomysłem zarządu, ale ideą niektórych akcjonariuszy - powiedział Jarmuszczak. W tej chwili już chyba wszyscy akcjonariusze są przekonani, że wejście na giełdę oznacza znaczny przyrost pracochłonności i kosztów w firmie bez jakichkolwiek gwarancji wzrostu wartości czy wzrostu płynności - dodał. Jego zdaniem taki scenariusz byłby bardziej prawdopodobny, gdyby nastąpiła konsolidacja akcjonariatu. Jest bardzo możliwe, że akcjonariusz dominujący zdecydowałby się poszukiwać dodatkowego kapitału przez emisję akcji na giełdzie, ale nastąpi to nieprędko - powiedział prezes PTR. W ubiegłym roku prezes zapowiadał, że PTR wejdzie na giełdę nie wcześniej niż na wiosnę 2001 roku. PTR powołano w czerwcu 1996 roku w celu prowadzenia działalności reasekuracyjnej. Jest ono jedyną rodzimą firmą reasekuracyjną. Jego działalność polega na przejmowaniu części odpowiedzialności i składki od firm ubezpieczeniowych, gdy istnieje ryzyko wypłaty wysokich odszkodowań. Według Jarmuszczaka PTR stara się obecnie o rozszerzenie współpracy z klientami z Europy Środkowo-Wschodniej. W ciągu pięciu lat chcemy być obecni na co najmniej ośmiu z tych rynków, a na co najmniej trzech należeć do pierwszej piątki reasekuratorów. W tej chwili należymy prawdopodobnie do pierwszej piątki reasekuratorów na Litwie i nie wykluczone, że do pierwszej piątki reasekuratorów zagranicznych w Rosji - powiedział Jarmuszczak. Poza tym PTR jest obecne na Łotwie, Białorusi, Ukrainie, w Kazachstanie, Azerbejdżanie, Rumunii, Słowenii. Rynki te są szalenie rozdrobnione, co ma taki skutek, że o ile średnia składka z umowy obligatoryjnej w Polsce wynosi 1 mln czy kilka mln zł, o tyle tam średnia składka z umowy wynosi co najwyżej kilka tysięcy dolarów - dodał prezes PTR. Według niego około 70 proc. ogólnej ilości ubezpieczeń reasekurowanych przez PTR stanowi? ubezpieczenia samochodowe, do 10 proc. - ubezpieczenia z różnych drobniejszych grup, typu odpowiedzialność cywilna inna niż samochodowa, ubezpieczenia ryzyka finansowego, a około 20-25 proc. ubezpieczenia majątkowe (od ognia, towarów w transporcie, ubezpieczenia rolne). Zysk netto w PTR pierwszej połowie 2001 roku wyniósł 1.596 tys. zł wobec 5.897 tys. zł straty w roku ubiegłym. Towarzystwo posiada kapitał w wysokości 105 mln 180 tys. zł. 90 proc. obrotu spółki odbywa się na rynku polskim. Udział PTR w polskim rynku reasekuracyjnym jest dominujący i wynosi 79 proc. przypisu składki. Akcjonariuszami PTR są m.in. Skarb Państwa, Bank Handlowy, KGHM, PZU SA, PZU Życie, Altra Group SA, Bank Współpracy Europejskiej - każdy po 11,88 proc. akcji. Największe zagraniczne firmy reasekuracyjne, działające na polskim rynku, to: Munich Re, Swiss Re, Lloyds. Reasekuracja jest to ubezpieczenie od ryzyka. Zakład ubezpieczeniowy przerzuca część swojego ryzyka na wyspecjalizowane firmy, właśnie reasekuracyjne. (PAP