Do 7 sierpnia br. akcje EFL poruszały się w silnym trendzie wzrostowym, który w ciągu siedmiu miesięcy zwiększył ich wartość o około 50%. Jest to bardzo dobry wynik, zważywszy na fakt, że w tym samym czasie indeks WIG stracił niecałe 25%. Na początku sierpnia jednak kurs EFL wybił się dołem ze średnioterminowego trendu wzrostowego, a kilka sesji później wykonał ruch powrotny do przełamanej linii. Cały ten układ jest typowy dla zwrotów trendów i należało spodziewać się po nim spadków. Determinacja kupujących okazała się jednak na tyle duża, że na piątkowej sesji doprowadzili oni do 5,6-proc. wzrostu ceny akcji, które ustaliły dziś nowe historyczne maksimum. To można natomiast uznać za sygnał powrotu na rynek.