Obawy przed konsekwencjami amerykańskiego odwetu
Podczas sesji piątkowych odrabiały straty indeksy azjatyckie, natomiast do wyraźnego spadku notowań doszło na giełdach europejskich. Obawiano się bowiem skutków amerykańskiej akcji odwetowej przeciwko ośrodkom terrorystycznym i z niepokojem czekano na wznowienie w poniedziałek działalności nieczynnych od czterech dni rynków nowojorskich.
Nowy JorkW piątek rynki nowojorskie nie funkcjonowały przez czwarty dzień z rzędu. Burmistrz Rudolph Giuliani stwierdził, że podjęte będą starania, by udostępnić w poniedziałek jak największą część centrum finansowego na Wall Street. Jednak część inwestorów nie wyobraża sobie wznowienia operacji giełdowych po śmierci setek maklerów, ekonomistów i strategów, a także znacznej części personelu pomocniczego wielu instytucji finansowych. Wprawdzie kilkudniowa przerwa powinna uspokoić nerwową atmosferę po wtorkowym ataku na World Trade Center, ale ? zdaniem większości analityków ? nie uchroni to giełdy przed spadkiem cen akcji, zwłaszcza wobec trudnej sytuacji w gospodarce amerykańskiej. Właśnie w piątek opublikowano dane, które wykazały w sierpniu największy od kwietnia wzrost cen hurtowych.LondynUczestnicy londyńskiego parkietu czekali z niepokojem na wznowienie operacji giełdowych w Nowym Jorku, a nerwową atmosferę zwiększała perspektywa amerykańskiej akcji odwetowej wymierzonej w sprawców niedawnej tragedii. FT-SE 100 stracił 187,9 pkt. (3,8%), reagując na wyprzedaż akcji firm wielu branż. Szczególnie wyraźnie staniały walory British Airways, ze względu na spodziewane zmniejszenie zainteresowania podróżami lotniczymi. Znacznie obniżyły się notowania spółek farmaceutycznych, szczególnie GlaxoSmithKline, oraz telekomunikacyjnych, na czele z Vodafone. W ich ślady poszły akcje banków.FrankfurtNiepewność dotycząca zachowania inwestorów po wznowieniu działalności NYSE, a także obawy przed destabilizacją sytuacji politycznej i ekonomicznej w następstwie amerykańskiego odwetu pobudziły spadek DAX Xetra. Do godz. 18.00 obniżył się on o 247,70 pkt. (5,64%). Najbardziej spadły notowania Lufthansy, od wtorku aż o 25%. Perspektywa zmniejszenia popytu w USA zachęcała do pozbywania się walorów producentów samochodów, a gorsze rekomendacje spowodowały zniżkę notowań potentata farmaceutycznego Bayer. Staniały też akcje firm high-tech, banków i Deutsche Telekom.ParyżParyski CAC-40 zakończył dzień na poziomie o 203,68 pkt. (4,95%) niższym. Spadek notowań najdotkliwiej dotknął sieć hoteli Accor i grupę medialną Vivendi Universal. Chętnie inwestowano natomiast w akcje producenta sprzętu elektronicznego dla wojska Thales. Liczono bowiem na zwiększony popyt na tego rodzaju urządzenia.TokioTokijski Nikkei 225 wzrósł bardzo wyraźnie, o 395,80 pkt. (4,12%), przekraczając nieznacznie ważną psychologicznie granicę 10 000 pkt. Impuls do kupowania akcji, zwłaszcza banków, dała wiadomość o wszczęciu postępowania upadłościowego w stosunku do detalicznej firmy handlowej Mycal oraz wstrzymaniu pomocy dla tej spółki przez jego głównego kredytodawcę ? Dai-Ichi Kangyo Bank. Jego decyzja może stać się korzystnym precedensem w japońskiej bankowości, prowadzącym do szybszej likwidacji złych długów. Najbardziej zdrożały akcje Daiwa Bank, Sumitomo Mitsui Banking oraz Mizuho Holdings, do którego należy Dai-Ichi Kangyo Bank. W ich ślady poszły walory firm telekomunikacyjnych NTT i NTT DoCoMo. Na giełdzie utrzymywała się jednak niepewność w związku z unieruchomieniem rynków nowojorskich oraz w dalszym ciągu obowiązywały zmniejszone limity wahań cen akcji.HongkongHang Seng podniósł się o 86,24 pkt. (0,9%), w znacznym stopniu dzięki popytowi na tanie papiery China Mobile. Chętnie inwestowano też w akcje grupy Swire Pacific oraz należących do niej linii lotniczych Cathay Pacific. Staniały natomiast walory firm medialnych. Uczestnicy rynku wciąż z rezerwą podchodzili do operacji giełdowych, czekając na wznowienie działalności przez rynki nowojorskie. n
Kolumnę redSZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI