Najwyraźniej wczorajsza sesja w USA nie rozwiała na tyle atmosfery niepewności, by inwestorzy w Europie zdecydowali się na bardziej stanowcze działania. Największe giełdy europejskie spadają dziś ?oddając? prawie w całości poniedziałkową zwyżkę. Duże niezdecydowanie widać też w szeregach naszych inwestorów, co nie pozwala na wykrystalizowanie jednoznacznej tendencji. WIG20 od początku notowań przebywa w okolicy 1040 pkt., czyli blisko wczorajszego zamknięcia. Obroty na całym rynku nie przekroczyły jeszcze 60 mln zł, więc są niższe, niż w połowie dnia wczorajszego.
Zróżnicowanie zachowania poszczególnych walorów też nie jest duże. Z jednej strony mamy nadal BZ WBK, tracący około 4% w porównaniu z wczorajszym zamknięciem, a z drugiej Optimus, który 4% wzrostem odreagowuje 8 ? sesyjną serię spadków. Sprowadziły one kurs blisko 61,8% zniesienia prawie trzymiesięcznej fali wzrostowej, jak również doprowadziły do przełamania linii prowadzonej po kolejnych dołkach z tej fali. To bardzo popsuło obraz techniczny spółki i ostrzega przed tym, że dzisiejsza zwyżka może być tylko ruchem powrotnym do tej linii. Słabym punktem tej hipotezy są znacząco wyższe, niż dzień wcześniej obroty, które na ruchu powrotnym powinny maleć. Znaczenie poziomu na której przebiega ta linia jest tym większe, że znajduje się tu również połowa długiej czarnej świecy z ubiegłego piątku. To pozwala przypuszczać, iż test 47,50 zł będzie najważniejszy dla rozwoju sytuacji w krótkim terminie. Jeśli zamknięcie wypadnie powyżej to stworzy się szansa na to, że ostatnie dwa tygodnie spadków były tylko korektą wcześniejszej zwyżki, a nie jest to powrót do trendu spadkowego.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu