Umiarkowane spadki czołowych indeksów europejskich

Pomimo obaw dotyczących konsekwencji ataku terrorystycznego sprzed tygodnia oraz groźby recesji w gospodarce USA początek sesji wtorkowych przyniósł niewielki wzrost notowań na Wall Street oraz trochę wyraźniejszy na rynku Nasdaq. Obniżyły się natomiast główne indeksy europejskie.

Nowy JorkSesje poniedziałkowe, pierwsze po wznowieniu operacji giełdowych, przyniosły bardzo wyraźny spadek wszystkich indeksów nowojorskich. Dow Jones stracił 684,81 pkt. (7,13%), co było największą punktową zniżką w historii tego wskaźnika. Nasdaq spadł o 115,83 pkt. (6,83%), a S&P 500 o 4,92%. Russell 2000 obniżył się o 5,23%.We wtorek na początku dnia nastąpił niewielki wzrost notowań, ale został on zahamowany, po czym indeksy nowojorskie wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Ponieważ poniedziałkowe spadki, choć bardzo duże, okazały się nie tak gwałtowne, jak przewidywano, doszło do pewnego uspokojenia nastrojów. Uczestnikom rynku brakowało jednak wskazówek, jak powinni postępować w sytuacji, gdy Stanom Zjednoczonym grozi recesja, a napięcie polityczne spowodowane atakiem terrorystycznym sprzed tygodnia może przekształcić się w otwarty konflikt zbrojny z licznymi negatywnymi konsekwencjami zarówno dla gospodarki amerykańskiej, jak i światowej. Pomimo niepewności ustała wyprzedaż akcji, a część inwestorów odzyskała zaufanie do rynku i zdecydowała się na zakupy o charakterze spekulacyjnym. W efekcie Dow Jones zyskał przed południem blisko 30 pkt. (0,34%), a Nasdaq wzrósł wyraźniej, o 0,83%.LondynUczestnicy parkietu londyńskiego odnosili się niechętnie do akcji przedsiębiorstw farmaceutycznych GlaxoSmithKline i AstraZeneca oraz banków, zwłaszcza HSBC i Royal Bank of Scotland, powodując spadek ich notowań. Taniały także walory spółek medialnych oraz telekomunikacyjnych. Na tym tle korzystnie wypadł British Telecommunications, którego notowania wzrosły dzięki wiadomości o uzyskaniu kredytu wynoszącego 3,5 mld funtów przez jego bezprzewodową spółkę zależną. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie o 50,2 pkt. (1,02%) niższym.FrankfurtPo odrobieniu części początkowych strat DAX Xetra stracił do godz. 18.00 40,51 pkt. (0,96%). Nadal obawiano się politycznych i gospodarczych następstw ataku terrorystycznego na USA. Wśród spółek, które najbardziej dotknął spadek notowań, były firmy samochodowe Volkswagen, BMW i Porsche, linie lotnicze Lufthansa, producent mikroprocesorów Infineon oraz wytwórca sprzętu i odzieży sportowej Adidas-Salomon. Temu ostatniemu zaszkodził plan zakupu udziału w klubie piłkarskim Bayern.ParyżNa giełdzie paryskiej najchętniej pozbywano się akcji giganta przemysłu lotniczego EADS w związku z niepokojem, że niedawny atak terrorystyczny na USA spowoduje ograniczenie przewozów drogą powietrzną. W defensywie znalazły się też firmy medialne, szczególnie Lagardere, ze względu na spodziewany spadek wpływów z reklam. Tymczasem obawy przed opóźnieniem ożywienia w sektorze high-tech pobudziły wyprzedaż walorów STMicroelectronics i dostawcy oprogramowania Dassault Systemes. Jedną z nielicznych spółek, których papiery cieszyły się powodzeniem, była sieć hoteli Accor. CAC-40 spadł o 45,28 pkt. (1,13%).TokioTokijski Nikkei 225 wzrósł o 175,47 pkt. (1,85%). Inwestorzy liczyli bowiem na złagodzenie polityki pieniężnej przez Bank Japonii. Pod koniec dnia atmosferę na giełdzie popsuły groźby zamachów bombowych w biurach instytucji finansowych oraz w hotelach. Straty z zeszłego tygodnia odrabiały akcje towarzystw lotniczych oraz przedsiębiorstw uzależnionych od eksportu. Były wśród nich Japan Airlines, Sony i Fujitsu.HongkongNa parkiecie w Hongkongu doszło do odwrócenia początkowego wzrostu notowań i Hang Seng stracił ostatecznie 11,45 pkt. (0,12%). Niepokój wywołała bowiem groźba konfliktu między USA a Afganistanem, a nerwową atmosferę nasiliły alarmy bombowe w siedzibach kilku firm finansowych w Japonii. Szczególnie wyraźnie spadły ceny akcji towarzystw lotniczych.

Koą ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI