Po ostatnich kilku nerwowych sesjach we wtorek na warszawskiej giełdzie nastroje nieco uspokoiły się. Widać wyraźnie, iż zagraniczni inwestorzy finansowi już wcześniej opuścili nasz rynek. Inna sprawa, iż również nasi inwestorzy nie mają powodów do optymizmu, co znajduje swoje odzwierciedlenie zarówno w zachowaniu indeksów, jak i wartości obrotów (wczoraj wyniosły one niespełna 102 mln zł).Wtorkową sesję WIG20 rozpoczął od wzrostu, którego skala sięgnęła w pewnym momencie 0,87%. Później jednak, w obliczu nie najlepszych wiadomości z parkietów Europy Zachodniej, optymizm osłabł i do końca dnia indeks blue chips wahał się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia. Ostatecznie na koniec sesji WIG20 podliczono na 1043,45 pkt., co oznacza zwyżkę o 0,2%.Przy generalnym braku wyraźniejszych zmian kursów akcji w gronie spółek o największej kapitalizacji uwagę zwracało zachowanie papierów BZ WBK oraz Optimusa. Pierwsza z firm zanotowała ponad 4-proc. spadek przy obrotach sięgających niemal 9 mln zł. Na przecenę walorów banku z pewnością wpływ miało wprowadzenie do obrotu giełdowego akcji pracowniczych osób zatrudnionych w byłym Banku Zachodnim.O wiele lepiej zachowały się natomiast walory Optimusa, których kurs zwyżkował o 5,4%. Wzrost ten był najprawdopodobniej korektą po dość silnym kilkusesyjnym ostatnim spadku.Na razie potwierdzają się opinie części analityków, iż przy braku zdecydowanie złych wiadomości zza oceanu WIG20 będzie bronił wsparcia na poziomie 1000 pkt.