Cena ropy naftowej na Międzynarodowej Giełdzie Paliw (IPE) w Londynie spadła w środę wczesnym popołudniem o ponad 2 proc. - informują brokerzy z Londynu. Cena ropy naftowej spadła w środę o ponad 2 proc. i jest obecnie niższa niż była przed atakami na World Trade Center - powiedział broker z Londynu. Jednym z powodów takiej reakcji na giełdach paliw było ogłoszenie przez Boeinga Co., że firma ta zwolni 15 proc. swoich pracowników. Poza tym wiele światowych linii lotniczych, które zużywają łącznie 8 proc. wykorzystywanej na świecie ropy naftowej, ogranicza liczbę lotów ze względu na spadek zainteresowania podróżami i wzrastające koszty ubezpieczeń po tragicznych wydarzeniach w USA. Teraz każdy mówi o spadkach w firmach lotniczych - powiedział Keith Morris, analityk rynku paliwowego w BNP Paribas w Londynie. Amerykańscy przewoźnicy lotniczy rozmawiają o zmniejszeniu o 25 proc. listy planowanych lotów, a to wpłynie na spadek zapotrzebowania na ropę - dodał. Za baryłkę ropy Brent z dostawą w listopadzie płacono na giełdzie w Londynie wczesnym popołudniem 26,68 USD, o 59 centów USA mniej (2,2 proc.) niż podczas wtorkowego zamknięcia. Baryłka ropy na giełdzie w Nowym Jorku w transakcjach elektronicznych (dostawa w październiku) staniała w środę o 50 centów USA (1,8 proc.) i wyniosła 27,20 USD. Tymczasem minister ropy z Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimi poinformował, że OPEC utrzyma ustalone wcześniej widełki cenowe 22-28 USD za baryłkę. Na początku tego tygodnia kuwejcka agencja prasowa KUNA podała, powołując się na wypowiedzi anonimowych źródeł, że OPEC może na określony czas ustalić widełki cen ropy na 20-22 USD za baryłkę, jeśli okazałoby się to konieczne.
(PAP)