Inwestorzy wątpią w rychłą poprawę koniunktury

Na największych giełdach po obu stronach Atlantyku dominował w środę pesymizm. Inwestorzy byli wciąż pod wrażeniem niedawnej tragedii. Nie wierzyli też, aby w najbliższym czasie doszło do ożywienia aktywności gospodarczej. Tymczasem ostatnie straty odrabiały indeksy azjatyckie.

Nowy JorkWe wtorek, po odwróceniu wzrostu notowań, Dow Jones spadł o 17,30 pkt. (0,19%), a Nasdaq o 24,47 pkt. (1,55%). S&P 500 stracił 0,58%. Russell obniżył się o 1,44%.Sesje środowe zaczęły się od zwyżki notowań, która wkrótce została zahamowana. Inwestorzy starali się przezwyciężyć obawy przed recesją w gospodarce światowej oraz destabilizacją polityczną po niedawnym ataku terrorystycznym. Na rynkach nowojorskich panowała jednak niepewność w związku z perspektywą pogorszenia sytuacji finansowej wielu przedsiębiorstw. Przykładem była zapowiedź poważnej redukcji personelu przez potentata przemysłu lotniczego Boeing, co przyczyniło się do spadku jego notowań. Wskazywano wprawdzie na możliwość ożywienia aktywności w gospodarce amerykańskiej po obniżeniu stóp procentowych, ale ? zdaniem ekspertów ? nie nastąpi to natychmiast, a na razie dominującym czynnikiem jest pogorszenie nastrojów konsumentów oraz związany z tym spadek popytu.Dow Jones spadł przed południem o przeszło 195 pkt. (2,19%), a Nasdaq stracił w tym czasie 2,98%.LondynNiepomyślne wieści z rynków nowojorskich utrwaliły spadek londyńskiego indeksu FT-SE 100, który stracił 127 pkt. (2,62%). Uwagę zwracał negatywny stosunek inwestorów do spółki telekomunikacyjnej Cable & Wireless, która zapowiedziała pogorszenie wyników, oraz firmy branży elektronicznej i maszynowej Invensys. Staniały też walory banków HSBC i Barclays, podczas gdy chętnie kupowano przecenione akcje operatora telefonii bezprzewodowej Vodafone.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 90,45 pkt. (2,16%). Zadecydowała o tym w znacznej mierze wyprzedaż akcji firm informatycznych Infineon, SAP i Siemens. Dotychczasowe straty usiłowały odrabiać walory Lufthansy. Tymczasem największą niespodzianką było duże zainteresowanie papierami Deutsche Telekom, uznane w obecnych warunkach za bezpieczną lokatę.ParyżNa giełdzie paryskiej, po sporych wahaniach notowań, CAC-40 zakończył sesję na poziomie o 81,25 pkt. (2,05%) niższym. Nastroje poprawiło przejściowo zainteresowanie akcjami firm telekomunikacyjnych oraz producenta urządzeń dla tej branży Alcatel. Powodzeniem cieszyły się też walory wytwórcy sprzętu elektrotechnicznego Schneider, który rozpoczął buy back. Przeważyła jednak wyprzedaż akcji. Ze względu na złe perspektywy, staniały papiery sieci hoteli Accor, firmy high-tech Cap Gemini oraz giganta przemysłu lotniczego EADS. Dołączył do nich potentat naftowy TotalFinaElf, którego rating obniżył Lehman Brothers.TokioZłagodzenie polityki pieniężnej przez banki centralne poprawiło nastroje na parkiecie tokijskim. Chętnie inwestowano w akcje banków, szczególnie Mizuho Holdings, licząc na rozwiązanie przez rząd problemu złych długów. Pomimo niekorzystnego dla eksporterów wzmocnienia jena zdrożały walory Sony i Nissan Motor. Powodzeniem cieszyły się papiery NTT DoCoMo, a także integratora systemów komputerowych NTT Data, któremu sprzyjała wiadomość o rezygnacji ze sprzedaży akcji przez jego konkurenta ? Nomura Research Institute. Spadły natomiast notowania Kawasaki Heavy Industries i Ishikawajima Heavy Industries, które wycofały się z planu połączenia stoczni. Nikkei 225 wzrósł o 259,72 pkt. (2,68%).HongkongMniejsze spadki indeksów nowojorskich zachęciły uczestników giełdy w Hongkongu do kupowania akcji China Unicom i China Mobile. Pojawiły się bowiem nadzieje, że gospodarka chińska odczuje w mniejszym stopniu skutki ewentualnej destabilizacji politycznej. Zdrożały też walory Cathay Pacific, Hutchison Whampoa oraz CSL ? joint venture Pacific Century CyberWorks i australijskiej Telstry. Hang Seng zyskał 250,25 pkt. (2,69%).

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI KRZEMIRSKI