Piątkowe minimum przy 988 pkt. nie utrzymało się i WIG20 jest 5 pkt. niżej. To oznaczało 2% straty w porównaniu z ostatnim zamknięciem, ale od 14.00 nastroje nieco się poprawiły. Spadek został wyhamowany i po około 30 minutach stabilizacji indeks zaczął odrabiać straty. Obecnie powrócił do poziomu 988 pkt. tak więc zniżka wynosi 1,3%. Obroty przekroczyły 100 mln zł.
Dzisiejsza sesja stanowi duże rozczarowanie dla tych, którzy sądzili, że perspektywa zwyżek na światowych giełdach zatrzyma spadki u nas. Tak się nie stało, choć oczywiście nie wyklucza to, że nasza giełda zareaguje dopiero jutro, kiedy to rzeczywiście nadzieje na zwyżki w USA przybiorą charakter realnego wzrostu. Na razie wiele wskazuje na to, ze tak właśnie się stanie. Konsolidacja trwająca w piątek przez cały dzień na amerykańskich parkietach stwarza szansę na wykonanie ruchu powrotnego do przełamanych wsparć wyznaczonych przez wiosenne minima. Dla Nasdaq oznacza to ruch w kierunku 1638 pkt., dla DJIA 9.389 pkt. Wzrosty kontraktów terminowych przybrały już bardzo duże rozmiary, bo dla Nasdaq jest to blisko 50 pkt., a dla S&P 27 pkt.
Jeśli chodzi o giełdy w Europie to nadal najlepiej wypada Frankfurt, gdzie i przecena w ostatnich dniach była najsilniejsza. Dziś wzrost indeksu DAX przekracza 4,5%, co pozwala na wybicie powyżej połowy czarnej świecy z ubiegłego czwartku. Jeśli taki stan utrzyma się do końca sesji to stworzy się nadzieja na coś więcej, niż jednosesyjna zwyżka. Jej zasięg będzie można wtedy szacować na 4.440 pkt., gdzie znajdują się równocześnie połowa świecy sprzed dwóch tygodni oraz połowa korpusu z 11 września.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu