Na Wall Street możliwy ?patriotyczny wzrost?

W III i IV kwartale produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych będzie spadał. Taka perspektywa wynika z prognoz ekonomicznych, opublikowanych w miniony weekend.

Londyński Centre for Economics and Business Research przewiduje, że w tym kwartale spadek PKB w USA wyniesie 2,9%, w następnym zaś 1,6%. Globalny PKB w stosunku do 2000 r. zwiększy się zaledwie o 0,8%.Recesję w USA przewiduje większość ekonomistów. Rozbieżności dotyczą charakteru spodziewanego w przyszłym roku ożywienia ? jedni specjaliści liczą na dynamiczną, lecz krótkotrwałą poprawę, drudzy zastanawiają się nad tym, czy czynniki recesyjne doprowadzą do osłabienia najpotężniejszej gospodarki świata w dłuższym okresie.Według Economist Inteligence Unit, mamy obecnie do czynienia z najszybszym od trzydziestu lat spadkiem tempa wzrostu. EIU przewiduje, że w tym roku dynamika globalnego PKB wyniesie 2,4%, natomiast Horst Koehler, szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ma nadzieję, iż nie będzie mniejsza niż 2,5%.Ekonomiści Deutsche Banku uważają, że w tym i przyszłym roku siedem najbardziej uprzemysłowionych państw świata powiększy PKB tylko o 1%. Według ich prognoz, globalny produkt w 2001 r. wzrośnie o 2,2%.Dekoniunktura uderzy najbardziej w Stany Zjednoczone. Tylko analitycy Economist Inteligence Unit wyrażają nadzieję, że USA zdołają uniknąć recesji, reszta ośrodków analitycznych, które opublikowały prognozy, przewiduje spadek PKB, a najbardziej pesymistyczny raport zaprezentował HSBC: w ostatnim kwartale tego roku PKB w USA w ujęciu rocznym spadnie o 3%. W przyszłym roku dzięki stymulacyjnemu pakietowi rządu, szacowanemu na 1,5% wartości produktu krajowego, ma nastąpić dynamiczne ożywienie, które na wykresie będzie zbliżone do litery V.W tym tygodniu na Wall Street nie jest wykluczony ?umiarkowany patriotyczny wzrost?. Niektórzy analitycy, jak cytowany przez Reutera Peter Gottlieb z First Albany Asset Management, uważają, że inwestorzy zdecydują się ulokować pieniądze w akcje na dłuższy okres. Europa i Azja będą spadać, gdyż według Gottlieba rynki te są mniej elastyczne niż amerykański. Korporacje USA mogą szybciej reagować na wydarzenia poprzez zwolnienia personelu, reorganizacje i skup własnych akcji.Peter Cardillo z Westfalia Investments uważa, że amerykański rynek akcji jest wyprzedany i w najbliższych dniach stawia na techniczną zwyżkę notowań.

W.Z. Bloomberg, ?Financial Times?, Reuters